Bardzo ciekawi jesteśmy dzisiejszych spotkań na polskich boiskach. Z jednej strony Wisła Płock, która w dwóch meczach zdobyła zaledwie jeden punkt, z drugiej natomiast Zagłębie Lubin, które strasznie męczyło się z Arką, ale ostatecznie pokonało ekipę znad morza. Walcząca o majstra Lechia kontra Cracovia, która najczęściej dzieli się punktami ze swoimi przeciwnikami. W końcu krakowska

Bardzo ciekawi jesteśmy dzisiejszych spotkań na polskich boiskach. Z jednej strony Wisła Płock, która w dwóch meczach zdobyła zaledwie jeden punkt, z drugiej natomiast Zagłębie Lubin, które strasznie męczyło się z Arką, ale ostatecznie pokonało ekipę znad morza. Walcząca o majstra Lechia kontra Cracovia, która najczęściej dzieli się punktami ze swoimi przeciwnikami. W końcu krakowska Wisła, która jest wyjątkowo mało gościnna w tym sezonie, a żeby emocje w lidze trwały jak najdłużej, musi z Jagiellonią przegrać. W skrócie: będzie się działo.

W każdym ze spotkań gra drużyna, którą z czystym sumieniem mamy prawo nazwać faworytem. Zgoda – w spotkaniu Wisły z Jagą nie kładziemy na szali swojej wypłaty, że to goście zainkasują komplet punktów, ale teoretycznie, na papierze i chłodno kalkulując – ekipa Probierza jest w tej konfrontacji stawiana nieco wyżej w naszej hierarchii. Zwłaszcza, że oglądaliśmy mecz, w którym Vassiljev z kolegami zabawiali się z pozorantami z Łęcznej przed tygodniem.

Ale po kolei.

Zanim zobaczymy w akcje wiceliderów tabeli, na boisko wyjdzie Wisła Płock. Nie ukrywamy, że mamy sentyment do tej ekipy. Jakoś przypadli nam do gustu chłopcy Kaczmarka i na początku bardzo fajnie nam się patrzyło, gdy ogrywali Lechię i grali jak równy z równym z Legią. Z tym, że… od tamtego czasu minęło już bardzo dużo czasu. Trzy lata świetlne. Wisła jest dziś w miejscu, w którym z pewnością nie chciała być przed rozpoczęciem sezonu. 25 zdobytych punktów to może nie jest wynik zły, ale 13. miejsce po 22 rozegranych spotkaniach już raczej chluby nie przynosi. Z jednej strony tylko cztery punkty do 8. w stawce Korony, z drugiej sześć punktów przewagi nad przedostatnim Ruchem. Piłkarze Kaczmarka muszą zacząć punktować.

O to łatwo nie będzie, bo do Płocka przyjeżdża Zagłębie Lubin. Miedzowi mają tej wiosny tylko jedno spotkanie w nogach – mecz wygrany z Arką. Zastanawialiśmy się, czy to gdynianie wyglądaja tak mizernie, czy może Zagłębie jest tak dobrze dysponowane. Jako że armia dowodzona przez Filipa Starzyńskiego rozegrała tak do tej pory tylko jedno spotkanie, trudno jest przewidywać, kto będzie dominował w sobotnie popołudnie. Gdy potwierdzi się nasza teza, że Arka jest obecnie bardzo słabym zespołem, to i notowania Miedziowych wypadają dosyć blado. Nam w tym spotkaniu pachnie remisem. Nudnym, długim i kiepskim meczem. Choć oczywiście – chcemy się mylić. Chcemy, żebyście przyłapali nas na tym, że mówiliśmy absolutne bzdury. Jak zwykle wszystko zweryfiukuje boisko. Zagłębie potrafi grać poza domem. W tym sezonie już pięciokrotnie przywoziła do domu pełną pulę.

***

Gdybyśmy spojrzeli na historię bezpośrednich starć Lechii z Cracovią, to zaczelibyśmy się zastanawiać, która z drużyn walczy obecnie o mistrzostwo Polski. W pięciu ostatnich meczach bowiem Cracovia wygrywała aż czterokrotnie. Po piątkowej wpadce Lechii w Niecieczy ekipa Nowaka nie może sobie pozwolić już na stratę punktów. Nie może, jeżeli w dalszym ciągu marzy o koronie na koniec sezonu.

Napisaliśmy na początku o tym, że Cracovia najczęściej swoje mecze remisuje. Taki scenariusz nie byłby dla gości w tym spotkaniu najgorszy, bo Lechia u siebie resztę ligowej stawki wyprzedza o dwie długości. Gdańszczanie jak do tej pory potknęli się na Pogonii i Termalice. Jeżeli krakowianie myślą o grze w grupie mistrzowskiej, to muszą wygrać. W innym wypadku przy niesprzyjającej dla niej kolei rzeczy, Pasy mogą spaść nawet na 14. miejsce w tabeli.

***

Tak naprawdę nikt nie ma pojęcia, jaką Jagiellonię zobaczymy w meczu z Wisłą. Albo bezradną, wolną i bez pomysłu na grę, albo agresywną, pewną siebie i taktycznie poukładaną. Problemem drużyny Probierza jest to, że już w pierwszych dwóch spotkaniach Jaga mierzyła się z drużyną bardzo mocną i bardzo słabą. Teraz przyjdzie skonfrontować się z Wisłą, którą stać tak naprawdę na wszystko. Na granie „pod publikę” i fajerwerki, ale również męczenie buły i granie wszerz przez całe spotkanie. Jeśli piłkarze z Białegostoku nie zdołają narzucić swojego stylu dzisiejszego wieczoru, to Wisła zdobędzie punkty. Wcale nie powiedziane, że będzie to tylko jedno oczko.

Nas cieszy to, że znowu w jedno popołudnie będziemy mieli przyjemność zobaczyć w akcji aż dwa zespoły, które na ten moment przewodzą w stawce. Po pierwszym takim razie byliśmy pewni, że to Lechia jest ekipą lepszą. Po drugim było już zgoła inaczej. Czekamy na rundę trzecią. Sporo może się dzisiejszego dnia wyjaśnić.

 

 

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem