Piłka nożna: Ruch powalczy z Wisłą o życie!

Ciekawi jesteśmy, w jaki sposób piłkarze Ruchu Chorzów zareagują na wszystko to, co dzieje się w ostatnim czasie wokół nich. Czy problemy, które kilka dni temu wyszły na światło dzienne będą miały wpływ na ich grę w spotkaniu przeciwko Wiśle Kraków.

Wisła przyjeżdża do Chorzowa, by rozprawić się z Ruchem na ich boisku. Kibice Białej Gwiazdy z niecierpliwością czekają na te spotkanie, bo przypada ono dla nich w możliwie najlepszym momencie. Wisła gra dobrze i regularnie punktuje, a Ruch jest w rozsypce. Do słabej formy na boisku dochodzą bowiem problemy w strukturach klubu.

Sytuacja Ruchu jest fatalna. Jeszcze kilka dni temu dziennikarze spekulowali, że chorzowienie mogą zostać zdegradowani do I ligi. Teraz coraz częściej w grę wchodzą “tylko” punkty ujemne, które w końcowym rozrachunku mogą oznaczać to samo – spadek. Zdecydowanie wolimy powstrzymać się od przedwczesnych osądów i nie chcemy wydawać wyroków, ale już teraz jednak możemy stwierdzić, że Ruch ma problemy. Spore problemy.

ruch-lech-laczy-nas-pasja

Jeszcze niedawno w tym samym położeniu była Wisła Kraków. Gdy klub po Bogusławie Cupiale przejął Jakub Meresiński i problemy organizacyjne na tyle mocno wpłynęły na zawodników, że Ci przegrywali mecz za meczem. Do porażki z Cracovią doszły między innymi wpadki z Ruchem i Piastem. Biała Gwiazda bardzo długo plasowała się w strefie spadkowej.

Dziś Wisła uchodzi za jedną z najlepiej obecnie grającą drużynę w Polsce. Tego obrazu nie zamazuje nawet remis przed tygodniem z Cracovią w derbach. Po przekonujących zwycięstwach z Arką i Lechią Wisła jest już w czołowej ósemce i ma apetyty na poprawę swojej dotychczasowej lokaty. Wygrywając w Chorzowie podopieczni Kazimierza Kmiecika mogą awansować na pozycję numer sześć. Tak wysoko w tym sezonie jeszcze nie byli.

Ruch zagra dziś bez Michała Koja i Łukasza Hanzela, do Krakowa nie pojechał za to Boban Jovic. Dosadnych słów na temat postawy chorzowskiej ekipy w meczu z Wisłą Płock użył podczas konferencji prasowej Piotr Ćwielong, który wyraźnie niepocieszony dał upust swoim emocjom:

“Pokazujemy, że potrafimy, dwa razy podnosimy się z kolan, wychodzimy na prowadzenie 3:2 i tak jakby brakuje tego cwaniactwa, czasem doświadczenia, żeby utrzymać piłkę. I nagle dostajemy karnego i gola. Ciężko coś więcej powiedzieć”

Przeglądając fora internetowa bardzo często napotkaliśmy się na wątek kibiców Ruchu Chorzów. Ci po raz kolejny mają wspomóc swój ukochany zespół w trudnych momentach i głośnym dopingiem dodać otuchy w walce o trzy punkty. Te wydają się być nieocenione w tej sytuacji.

Komentarze