Piłka nożna: Rotacji w ataku Legii ciąg dalszy

Wydaje się, że saga związana z tym, kto ma zdobywać bramki dla drużyny Legii Warszawa w nadchodzącej rundzie została rozwiązana. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nowym napastnikiem zostanie Tomas Necid.

Dla tych, którzy nie kojarzą, to śpieszymy donieść, że ten zawodnik był uczestnikiem ostatniego Euro 2016 we Francji, a dla reprezentacji Czech rozegrał już ponad 40 – ści spotkań. Piłkarz ma 27 lat, jednak spory wpływ na jego dotychczasową karierę miały kontuzje.

Adam Hlousek w wypowiedzi dla serwisu legia.net tak scharakteryzował nowego napastnika: „Tomas ma zostać naszym piłkarzem i dołączyć do nas we wtorek w La Mandze. Znam go, bo razem graliśmy w lidze czeskiej, ale nie kontaktowałem się z nim jeszcze. To fajny kolega i bardzo dobry napastnik.

Najlepszą rekomendacją jest to, że grał na Euro 2016. Co mogę powiedzieć o nim, jako o atakującym? Bardzo dobrze gra głową. Nie robi mu też różnicy czy ma piłkę przy lewej czy też przy prawej nodze. Potrafi zaskoczyć bramkarza niekonwencjonalnym uderzeniem. Jestem przekonany, że przyda się Legii i będzie to transfer z korzyścią dla obu stron

Tymczasem w ofensywnych formacjach „Wojskowych” sporo się dzieje. Nowy nabytek Daniel Chima Chukwu ma kilka dni przerwy w treningach, a to z powodu źle dobranego obuwia, na skutek którego piłkarzowi wdało się zapalenie. Wygląda więc na to, że to nominalni pomocnicy będą musieli w początkowej fazie nowej rundy wziąć na swoje barki zdobywanie goli.

Media donoszą również o możliwym odejściu Michała Kucharczyka. Podobno, za „Kuchego” wpłynęła oferta z rosyjskiego Amkaru Perm. Jak możemy przeczytać w serwisie sport.pl: „O ofercie wie prezes Bogusław Leśnodorski, który we wtorek ma pojawić się na obozie przygotowawczym w Hiszpanii, gdzie obecnie przebywa Legia. Nie wiadomo, ile oferują Rosjanie, ale wiadomo, że mistrz Polski chce dostać za swojego piłkarza co najmniej 1,3 mln euro.”

Jak widać w drużynie mistrza Polski mogą zajść jeszcze spore rotacje. Szkoda tylko, że do dwumeczu z Ajaksem Amsterdam pozostało tak niewiele czasu. Mamy tylko nadzieję, że te zmiany kadrowe nie wpłyną znacząco na postawę podopiecznych Jacka Magiery w rozgrywkach Ligi Europy.

Komentarze