Piłka nożna: Real Madryt w finale KMŚ!

Niespodzianki nie było. Choć zachowując pełną powagę – czy niespodzianka w ogóle była możliwa? Czy ktoś liczył na to, że stanie się inaczej? Czy ktoś łudził się, że Real Madryt półfinałowe spotkanie na klubowym mundialu przegra i nie awansuje do finału? Real Madryt wygrał z meksykańskim zespołem Club America 2:0 i awansował do finału Klubowych Mistrzostw

Niespodzianki nie było. Choć zachowując pełną powagę – czy niespodzianka w ogóle była możliwa? Czy ktoś liczył na to, że stanie się inaczej? Czy ktoś łudził się, że Real Madryt półfinałowe spotkanie na klubowym mundialu przegra i nie awansuje do finału?

Real Madryt wygrał z meksykańskim zespołem Club America 2:0 i awansował do finału Klubowych Mistrzostw Świata. Bramki dla Królewskich strzelali Karim Benzema i Cristiano Ronaldo.

Nie będziemy ukrywać – spodziewaliśmy się tego. Co prawda nie śledzimy na co dzień zbyt wnikliwie ligi meksykańskiej i nie wiemy zbyt wiele o atutach drużyny Club America, ale przypuszczaliśmy, że w konfrontacji z Realem Madryt zbyt wiele podopieczni Ricardo La Volpy nie będą mieli do powiedzenie. Fakt – walczyli, próbowali, bardzo agresywnie zaczęli mecz, przez co Królewskim nie było łatwo, ale koniec końców wszystko skończyło się według wcześniej zaplanowanego scenariusza.

MADRID, SPAIN - APRIL 23: Karim Benzema of Real Madrid celebrates scoring the opening goal during the UEFA Champions League semi-final first leg match between Real Madrid and FC Bayern Muenchen at the Estadio Santiago Bernabeu on April 23, 2014 in Madrid, Spain. (Photo by Martin Rose/Bongarts/Getty Images)

Odnosimy wrażenie, że Real miał problem w tym spotkaniu z naciskiem, jaki – szczególnie w środku pola – wywierali Meksykanie. Blancos mieli przewagę, stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji bramkowych, jednak brakowało im skuteczności. Modric z Kroosem zadbali o to, że Real częściej miał piłkę przy nodze, ale przez pierwsze trzy kwadranse w niczym to nie pomogło. Dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy błyskotliwe pytanie Niemca wykorzystał Benzema, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

Gdy Real miał korzystny dla siebie wynik, gra zaczęła układać się pod ich dyktando. Meksykanie się otworzyli, pojawiło się więcej miejsca w środku boiska, co było Królewskim na rękę. Zidane zdecydował się wprowadzić na boisko Moratę i Jamesa, za co ten drugi odwdzieczył się asystą przy bramce Cristiano. Portugalczyk sprytnym, płaskim strzałem pokonał bramkarza i przypieczętował awans Realu do wielkiego finału, który odbędzie się w niedzielę.

My na temat Klubowych Mistrzostw Świata mamy swoje zdanie. Nie będziemy ściemniać, że interesuje nas to, czy lepszy jest mistrz Afryki, czy najlepsza ekipa Oceanii. Przeciwnikiem Królewskich w niedzielnym spotkaniu będzie mistrz Japonii, czyli Kashima Antlers. Rywalizację o brązowy medal rozstrzygną między sobą najlepsi piłkarze z obu Ameryk.

Ciekawi jesteśmy, czy gospodarze turnieju będą w wielkim finale mieli swoje argumenty w konfrontacji z Realem Madryt. Faworyt tego spotkania jest tylko jeden, ale – jak wiadomo – ściany potrafią pomagać gospodarzom. Zobaczymy, czy ta pomoc zagwarantuje Japończykom tytuł najlepszej drużyny świata.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem