Piłka nożna: Powtórki wideo? Nie trzeba! Mamy Rafinhę!

Temat powtórek wideo jest wałkowny przez wszystkich praktycznie po każdym weekendzie. Błędy sędziowskie, mniejsze lub większe wpadki, zdarzają się chyba wszystkich arbitrom na świecie. Czasami frustracja kibiców jest mniejsza, innym razem aż krew buzuje w żyłach. Bezradność na wypaczanie wyników kolejnych spotkań jest tak duża, że śmiało możemy zaryzykować stwierdzenie, iż w ciągu kilku, może kilkunastu miesięcy na pewno zostaną one wprowadzone.

Na pomysł jak usprawnić pracę sędziów i wyeliminować ich błędy wpadł… Rafinha. Tak, piłkarz Bayernu Monachium, który w Madrycie na boisku nie pojawił się ani przez sekudnę. Wszystko za sprawą filmiku wideo, który pokazał sędziemu technicznemu. Stop klatka nastała w momencie, w którym Ronaldo przyjął piłkę. Jak pokaże zaraz załączona przez nas ilustracja – samego arbitra cała sytuacja nieco zdziwiła.

Zdjęcie skopiowaliśmy z profilu na Twitterze “Home Bayern”. Jak donoszą niemieckie źródła, Rafinha zwracał uwagę na gola zdobytego przez Ronaldo, gdy ten znajdował się na wyraźnym spalonym. W tym wypadku szybkość rozgrywania akcji nie jest żadnym wytłumaczeniem.

Przejrzeliśmy, jakie zarzuty media powiązane z Bayernem mają względem sędziów wtorkowego spotkania.

  1. Wspomniany przed chwilą spalony, który nie został odgwizdany.
  2. Drugi spalony, który znowu nie został odgwizdany (przy podaniu Marcelo do Ronaldo).
  3. Druga żółta karta dla Vidala za faul, którego nie było.
  4. Brak drugiej żółtej kartki dla Casemiro, choć sędzia podbiegał do Brazylijczyka z wyciągniętym kartonikiem w ręku.
  5. Podniesiona chorągiewka, gdy Lewy wychodził sam na sam z bramkarzem. Spalonego wtedy nie było.

Tak więc bawarskie media zwracają uwagę aż na pięć błędów. W pomeczowej wypowiedzi w tym samym tonie grzmiał Robert Lewandowski i nie ma się czemu dziwić. Wynik tej konfrontacji mógłby być zupełnie inny.

Powtórki są zatem kwestią czasu. Podobno we włoskiej Serie A zostaną one wprowadzone już od następnego sezonu.

Chyba że zamiast na VAR będziemy liczyli na Rafinhę. Tanio i działa:)

Komentarze