Piłka Nożna: Portret strzelców wyborowych

Dwóch wielkich „killerów” pola karnego. Jeden ekscentryczny skandalista, drugi spokojny i ułożony. To jacy są naprawdę dokładnie odzwierciedla ich styl gry. Jeden zmienia kluby regularnie, drugi preferuje zostanie w jednym miejscu na dłużej. Obaj są podporami swoich Reprezentacji Narodowych. Bez nich drużyna zdecydowanie traci na wartości. O kim mowa? Fenomenalny duet napastników: Robert Lewandowski i Zlatan Ibrahimovic. Obaj w właśnie zakończonych sezonach w swoich ligach zdobyli po raz kolejny tytuł króla strzelców. No i oczywiście także mistrzowskie tytuły. Trudno sobie wyobrazić, jak mając w składzie takich snajperów można nie wygrać rozgrywek ligowych.

Robert Lewandowski zdobył właśnie 4. tytuł mistrza Niemiec. Dołożył do tego drugi tytuł króla strzelców Bundesligi uzyskując magiczną liczbę 30-stu goli, co dało mu już na zawsze miejsce w historii tych rozgrywek. Został on bowiem właśnie najskuteczniejszym piłkarzem spoza Niemiec w historii tej ligi, jeśli chodzi o gole w jednym sezonie. Wynik naszego napastnika jest najlepszym osiągnięciem od 39 lat, gdy po raz ostatni została złamana bariera 30–stu bramek w jednym sezonie.

zlatan-last-game-laczy-nas-pasja

Jeszcze lepiej sezon zakończył niesamowity Zlatan Ibrahimovic. On uzyskał, aż 38 trafień w tym sezonie Ligue 1. Jest to najlepszy rezultat od 45 lat. O tym jakim jest mistrzem i jaką posiada pewność siebie niech świadczy fakt, w jaki sposób zakończył ostatni ligowy mecz. Gwiazdor PSG chciał zejść z boiska, by pożegnać się z Parc des Princes żegnany owacją na stojąco. Tyle że trener Laurent Blanc już wcześniej wykorzystał limit zmian. Ibrahimović po prostu opuścił murawę i nikt go nie zastąpił. Musiał to być jednak zabieg celowy, ponieważ z głośników puszczono szwedzki hymn. Tak się żegna tylko prawdziwych artystów w swojej dziedzinie. Słynny piłkarz wziął na ramiona dwóch synów, jeden z nich miał na sobie koszulkę z napisem Legend, a drugi ze słowem King. Lepszego pożegnania z Paryżem chyba nikt nie mógł sobie wyobrazić.

Pytanie teraz co dalej? Lewandowski jeśli zostanie w Bayernie to na pewno będzie mógł liczyć na kolejną podwyżkę, regularną grę, sławę, a przy tym bić kolejne rekordy. Jednak jeśli chodzi o wyzwania czysto sportowe, to osiągnął już w lidze niemieckiej absolutnie wszystko i fajnie jakby udowodnił swoją wartość w jakimś innym otoczeniu. Co teraz zrobi Zlatan? Czy wybierze opcję ogromnych pieniędzy z Chin czy USA? Czy też może wybierze kolejną „poważną” ligę? Wszyscy łączą go z Premier League. Najgłośniej mówi się o transferze do Manchesteru United, który niedługo ma objąć sam Mourinho. Już sobie wyobrażam ten zespół z NIMI dwoma. Zapowiadałoby się doprawdy interesująco.

Jedyne czego brakuje tym dwóm tytanom pola karnego, to wielkiego sukcesu z Reprezentacją Narodową. Dla „Ibry” turniej we Francji będzie ostatnią szansą na sukces, „Lewy” jeszcze z racji wieku zagra w naszej kadrze więcej razy, ale spektakularnych sukcesów na miarę tego co osiąga w piłce klubowej brak. To proponuję pomarzyć i typuję finał Euro 2016 Polska kontra Szwecja, 4:3 dla Polaków, 4 bramki Lewy, 3 gole Zlatana…

Komentarze