Piłka nożna: Po co Wiśle Stilić?

Powtórzymy pytanie z tytułu tego tekstu – po co Wiśle Semir Stilić? Czy jest on potrzebny przy Reymonta? A jeśli tak to do czego? Kilka dni temu te pytania może i były zasadne, dziś nie mają najmniejszego sensu, Bośniak został oficjalnie ogłoszony nowym – starym nabytkiem krakowskiego zespołu.

Tytuł i wstęp mogłyby sugerować, że jesteśmy nieco sceptycznie nasatwieni do tego transferu, ale nic bardziej mylnego. Sprowadzenie tego zawodnika to jedna z lepszych wiadomości jakie usłyszeli kibice Białej Gwiazdy w ciągu kilku ostatnich miesięcy.

Pisaliśmy jakiś czas temu, że nie mają oni zbyt wielu powodów do radości – zmiany właścicieli, nowy trener – anonim, wykruszająca się kadra i lokata w grupie spadkowej. Tym razem w Krakowie zaskoczono pozytywnie. Dlaczego? Bo ściągnięto kogoś kto uratuje sezon? Kogoś, kto wprowadzi zespół na wyższy poziom? Tego do końca nie jesteśmy pewni, ale Semir Stilić na pewno da kibicom Wisły jedno – nadzieję.

stilic-laczy-nas-pasja

Jedno jest pewne, potrafi grać. I już tylko ten fakt powinien tłumaczyć sensowność sprowadzenia Bośniaka do Ekstraklasy. Ligi, którą zjadał na śniadanie. Stilić to jeden z zawodników, który grając na naszych boiskach udowadniał, że przerasta nasz rodzimy poziom o głowę. Może i nie podbił zagranicy, ale w Polsce czarował jak mało kto.

Radović, Melikson, Ljuboja, czy Krasić, wśród tych nazwisk spokojnie można umieścić Stilicia, jako jednego z obcokrajowców, którzy odcisnęli spore piętno na naszej lidze i którzy będą wspominani jeszcze przez kilka lat.

Wisła ma problemu kadrowe i to akurat tajemnicą nie jest. Nowy trener ma niewiele czasu na to, by wprowadzić swoją myśl szkoleniową, a dodajmy, że nie znając choćby języka angielskiego, będzie miał z tym nie lada problem. Do końca rundy zasadniczej zostało tylko dziesięć spotkań, czasu więc jest niewiele by zapewnić sobie grę w grupie mistrzowskiej. Jeśli potrzebna jest pomoc, to z pewnością od kogoś, kto zna miasto, zespół, polskie realia i w dodatku potrafi grać w piłkę. Wypisz wymaluj Stilić!

„Bardzo mnie cieszy, że znowu jestem w Krakowie. Rozmawialiśmy od dłuższego czasu. Najważniejsze było moje poczucie, że Wiśle zależy na mnie najbardziej. Spędziłem tu wspaniałe półtora roku. Ten czas został w moim sercu i stąd taka decyzja” – powiedział Bośniak na uroczystej prezentacji. Kibice Białej Gwiazdy liczą, że dzięki Semirowi i oni będą mogli z przyjemnością wspominać kiedyś nadchodzące miesiące. Stiliciowi życzymy powodzenia, bo jest on z pewnością jedną z ciekawszych postaci w historii naszej ligi.

Komentarze