Piłka nożna: Piszczek kontra Glik, Higuain kontra Messi

    Już dzisiaj wieczorem prawdziwa piłkarska uczta. Jesteśmy jeszcze trochę pod wrażeniem tego, co działo się w weekend na europejskich boiskach. Nie można też zapominać o rewelacyjnej ostatniej kolejce naszej rodzimej ekstraklasy. Trzeba jednak skupiać się na tym, co przed nami. A zapowiadają się dwa świetne spotkania w ramach ćwierćfinałów Ligi Mistrzów.

    Borussia Dortmunda zagra u siebie z AS Monaco. Jest duża szansa, że od pierwszej minuty zobaczymy na murawie w barwach gospodarzy Łukasza Piszczka, a u gości Kamila Glika. Niemiecka drużyna przegrała ostatni szlagier ligowy z Bayernem Monachium 4:1. Jednak nawet jak w rodzimych rozgrywkach im nie szło, to w europejskich pucharach grali bardzo dobrze. Zespół z Księstwa Monako prowadzi we francuskiej ekstraklasie i śmiało można go nazwać rewelacją sezonu. Trudno wskazać faworyta w tej parze.

    Podobnego zdania jest Thomas Tuchel – trener zespołu z Dortmundu: „Monaco ma wielu zawodników, którzy zrobili na nas wrażenie. Uważamy, że oni mają niesamowity indywidualny talent. Są jednak także bardzo dobrze zwarci jako zespół i bardzo silni pod względem fizycznym. To jest kompletny zespół z niesamowitym trenerem, który ma określony styl. Oni mają wielkie osobistości i wielu młodych zawodników. Szanse oceniam 50 na 50, jednak patrząc na ostatnie mecze, to minimalną przewagę mają rywale. Czuję jednak, że jesteśmy gotowi na ten wspaniały mecz, pokażemy, na co nas stać i wygramy” – powiedział niemiecki szkoleniowiec, cytowany przez oficjalną stronę klubową.

    W Turynie zmierzą się Juventus z FC Barceloną. Niby nic dwa razy się nie zdarza, ale wydaje się, że jeśli „Włosi” mają awansować do półfinału, to muszą sobie wypracować w dzisiejszym meczu sporą przewagę. Ciekawe, jaką formę po sensacyjnej ligowej porażce z Malagą zaprezentują „Katalończycy”? Wielu ekspertów to właśnie w nich upatruje murowanego faworyta do wygrania tegorocznej edycji. Mecz posędziuje Szymon Marciniak. Mamy nadzieję, że nie popełni żadnego błędu.

    Gonzalo Higuain, napastnik mistrzów Włoch powiedział: „Piłka nożna jest tak zmienna, że każdy myślał, iż Barca już odpadła, a oni zdołali jednak awansować do ostatniej ósemki. Będą mieli dużo pewności siebie. Barca miała zły dzień w Paryżu i nie sądzę, aby przytrafił im się kolejny. Mamy przewagę własnego stadionu w pierwszym meczu chcemy osiągnąć dobry wynik, aby mieć sporą szansę na awans w Barcelonie. Nie zdejmiemy nogi z gazu nawet na ułamek sekundy” – powiedział Argentyńczyk, cytowany przez oficjalną stronę internetową UEFA.

    Jeśli tylko piłkarze w tych dwóch wieczornych meczach zagrają tak, jak oczekują od nich kibice, to czekają nas wielkie widowiska. Mamy nadzieję, że tak właśnie będzie!

    Komentarze