Piłka nożna: Ostatnia szansa Śląska, czy Wisła zatrzyma Lecha?

Fajnie było trochę pooglądać piłki nożnej w wymiarze reprezentacyjnym, ale jednak rozgrywki ligowe to coś, na co warto czekać. Na szczęście, już dzisiaj wznawia rozgrywki nasza rodzima ekstraklasa. Do zakończenia fazy zasadniczej pozostały 4 kolejki, tak więc wchodzimy w decydujący moment sezonu. Dzisiaj przed nami dwa spotkania.

W pierwszym, Śląsk Wrocław podejmuje Koronę Kielce. Jest to mecz najsłabiej grającej drużyny u siebie, z najgorszym zespołem „wyjazdowym” w tym sezonie. Jeśli gospodarze marzą jeszcze o znalezieniu się w grupie mistrzowskiej, to muszą zdobyć 3 punkty. Ma tego świadomość ich trener Jan Urban.

Szkoleniowiec powiedział przed tym meczem: „Musimy być ambitni i myśleć o pierwszej ósemce, dopóki mamy realne szansę tam się znaleźć. Przestańmy jednak o tym mówić, a skupmy się na graniu. Zostały zaledwie cztery mecze. Jeśli wygramy w piątek, cel będzie bliższy. Jeśli wygramy kolejny pojedynek, będziemy jeszcze bliżej. Do tego musimy dążyć” – cytuje polskiego trenera PAP.

Z kolei opiekun zespołu z Kielc jest przekonany, że mecz ułoży się po myśli jego zawodników: „Na przygotowania do decydujących spotkań fazy zasadniczej mieliśmy dwa tygodnie. Jestem przekonany, że właściwie wykorzystaliśmy ten czas. Dlatego do Wrocławia na mecz ze Śląskiem jedziemy pełni optymizmu. Chcemy w końcu przełamać wyjazdową niemoc” – powiedział PAP.

Bardzo interesująco zapowiada się też wieczorne spotkanie w Krakowie, gdzie Wisła zmierzy się z Lechem Poznań. „Biała Gwiazda” bardzo dobrze prezentuje się przed własną publicznością i ewentualna wygrana z „Kolejorzem” bardzo zbliżyłaby ich do grupy mistrzowskiej.

Szkoleniowiec gospodarzy Kiko Ramirez szykuje się na bardzo trudną rywalizację: „Goście mają indywidualności, które uprawniają ich do walki o tytuł. To moim zdaniem jedna z lepszych ekip w lidze. Musimy więc rozegrać perfekcyjną partię. Ogólnie w Lechu jest wiele indywidualności. Nie tylko defensywa wypada ostatnio świetnie, ale także ofensywa. To naprawdę zespół kompletny.” – cytuje serwis wisla.krakow.pl.

Po serii wygranych piłkarze Lecha dosyć niespodziewanie zaledwie zremisowali na własnym boisku z Górnikiem Łęczna. Dzisiaj będą chcieli udowodnić, że był to wypadek przy pracy. Trener „Poznaniaków” Nenad Bjelica spodziewa się ciężkiej przeprawy: „Wisła to dobry zespół. W Poznaniu mieliśmy z nimi duże problemy. W Krakowie zmierzyliśmy się w Pucharze Polski i to był dobry mecz, który wygraliśmy. To drużyna, która ma wielki potencjał i spodziewamy się ciężkiego spotkania” – przyznał Chorwat cytowany na łamach lechpoznan.pl.

Mamy nadzieję, na dobre rozpoczęcie piłkarskiego weekendu w Polsce. W kolejnych dniach jeszcze więcej ciekawie zapowiadających się spotkań w Polsce i ligach zagranicznych. Nic tylko się cieszyć i kibicować.

Komentarze