Piłka nożna: Nudy w Krakowie, gra o zwycięstwo w grupie spadkowej!

    O ile wczoraj rano mieliśmy jeszcze wrażenie, że najsłabsi w grupie spadkowej mogą się przełamać i zdobyć punkty, przez co sezon do samego końca będzie emocjonujący, a losy utrzymania w lidze nieznane, o tyle po piątku wiemy bardzo dużo. Ruch Chorzów przegrał i “umocnił się” na ostatnim miejscu w tabeli, Arka również zrobiła pusty przelot i dziś również z utęsknieniem patrzy na pozycję, które gwarantuje utrzymanie w Ekstraklasie.

    Ruch Chorzów znowu przegrał, co nie jest dla nikogo niespodzianką, i dziś traci już cztery punkty do szóstego Górniku Łęczna. Arka natomiast, która dwa tygodnie temu wygrała Puchar Polski, uległa na wyjeździe Śląskowi 1:4. Drużyna znad morza również na dzień dzisiejszy jest poza Ekstraklasą.

    Dziś, przynajmniej w teorii, emocji będą mniejsze, bo o 15:30 na boisko wyjdą drużyny, które utrzymanie mają już pewne, a które między sobą powinny rozstrzygnąć kwestię utrzymania w lidze. Wisła Płock będzie gościła Zagłębie Lubin i obie ekipy w ostatnim czasie są w dobrych nastrojach. Z trzech spotkań aż po dwa zwycięstwa jednych i drugich. Płocczasie nie grają u siebie w tym sezonie źle, choć komplet punktów po raz ostatni zainkasowali 1 kwietnia. Zagłębie z całej grupy spadkowej najlepiej radzi sobie na wyjazdach, ale trzy oczka przywieźli do domu 7 marca. To będzie ciekawe spotkanie.

    – Definitywne zapewnienie sobie miejsca w elicie na kolejny sezon z pewnością zdjęło z piłkarzy obu drużyn presję towarzyszącą grze w dolnej ósemce. Co nie oznacza, że jutrzejszy mecz zagramy na luzie. Obie drużyny z pewnością chcą wygrać, by zakończyć zwycięstwem rywalizację w grupie spadkowej. Mniejsze obciążenie psychiczne może spowodować, że pojedynek będzie otwarty, okraszony wieloma akcjami ofensywnymi i w związku z tym atrakcyjny dla kibiców. Takiego meczu się spodziewam i podkreślam, że zależy nam na komplecie punktów, by nieco zrehabilitować się za brak awansu do grupy mistrzowskiej, co było naszym wcześniejszym celem” – to wypowiedź przed tym meczem Łukasza Janoszki, piłkarza Zagłębia.

    ***

    Bardziej ciekawe, ale gorzej piłkarsko, powinno być dziś w Gliwicach, gdzie Piast podejmie Górnik Łęczna. Ktoś z tej dwójki już dziś zapewni sobie utrzymanie w lidze. Jeszcze niedawno byliśmy przekonani, żeby ekipa prowadzona przez Franciszka Smudy spanie z hukiem. Górnik długo zamykał stawkę rzadko punktując. Sześć zdobytych punktów po podziale tabeli pozwoliły jednak Grzelczakowi i spółce na trzy spotkania przed końcem sezonu uplasować się poza strefą spadkową. Jeżeli dziś goście wygrają, to na pewno zostają w elicie na kolejny sezon.

    Piast przed tym meczem ma na swoim koncie punkt więcej, ale to nie będzie miało żadnego znaczenia. Bardziej interesuje nas forma piłkarzy Dariusza Wdowczyka. To prezentuje się niczym sinusoida. Kolejno zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, remis, porażka. Jaki Piast zobaczymy w dzisiejszym meczu?

    ***

    Gdybyśmy mieli wskazać najmniej interesujący mecz w grupie mistrzowskiej, to z pewnością byłaby to konfrontacja Wisły Kraków z Pogonią Szczecin. Sami rzecz jasna nie mam nic ani do jednych, ani do drugich, ale… nikogo wynik tego spotkania nie interesuje. Sympatyków obu ekip tak, ale postronnego kibica? I Biała Gwiazda i Portowcy nie grają już o nic. Kto zajmie szóste miejsce na koniec sezonu? Sorry, ale nas to średnio interesuje.

    Biorąc pod uwagę, że od kiedy podzielono tabelę rozegrano cztery kolejki, a obie drużyny łącznie zdobyły… dwa punkty. Wyniki to słabe, ale pokazujące dosadnie, jaka jest przepaść pomiędzy liderującą czwórką, a resztą stawki. Dziś ktoś zapunktuje. Jeśli mielibyśmy obstawiać, to chyba jednak przewidywalibyśmy remis. Gdyby już typować czyjeś zwycięstwo, to bardziej skłonni jesteśmy na wytypowanie zwycięstwa Wisły Kraków.

    Komentarze