Piłka nożna: Na co stać Borussię i Barcelonę?

Przed nami kolejny fascynujący wieczór z Ligą Mistrzów! Czy FC Barcelona znowu zademonstruje „kosmiczny” futbol i odrobi z nawiązką straty z pierwszego meczu  z Juventusem Turyn (0:3)? Czy Borussię Dortmund po porażce na własnym boisku z AS Monaco (2:3) i przede wszystkim zamachu bombowym stać będzie na rozegranie wielkiego meczu?

Po tym, co wydarzyło się w dwumeczu FC Barcelona – PSG nikt nie skreśli przedwcześnie podopiecznych Luisa Enrique w rywalizacji z Juventusem Turyn. Pytanie tylko, czy to możliwe, aby piłkarski cud zdarzył się dwa razy?

Będzie nam bardzo trudno ponownie odrobić straty, ale jestem przekonany, że jest to realne. Musimy jednak zagrać perfekcyjnie. Potrzebujemy wypracować sobie jak najwięcej sytuacji bramkowych i zamienić je na gole” – powiedział przed meczem pomocnik Barcelony Andres Iniesta.

Musimy wyjść i walczyć tak jak zrobiliśmy to w pierwszym spotkaniu w Turynie. Barcelona pokazała przeciwko PSG, że stać ją na cud. Będziemy musieli więc bardzo uważać. Oni jednak również będą musieli na nas uważać. Będziemy starali się stworzyć sobie sytuacje do zdobycia bramki i jesteśmy pewni, że mamy wszystko, co potrzeba, aby wywalczyć awans” –  powiedział Gonzalo Higuain, cytowany przez oficjalną stronę internetową.

Niewiele osób daje szansę na awans do półfinałów Borussi Dortmund. Mało w to wierzy nawet szef klubu Hans – Joachim Watzke. Jednak z jego strony może to być chęć nie wywierania publicznej presji na zawodnikach, którzy w zeszłym tygodniu musieli zmagać się z licznymi problemami związanymi z zamachem bombowym.

W innym tonie wypowiada się za to trener niemieckiej drużyny: „Musimy zagrać dobrze i jestem przekonany, że możemy to zrobić. Przyjechałem tutaj z wysokiej jakości zespołem i jak najbardziej jesteśmy w stanie wygrać różnicą dwóch goli. Musimy tylko znaleźć równowagę między obroną, a atakiem. Musimy unikać łatwych strat piłki, tak jak zrobiliśmy to przy trzeciej bramce dla Monaco w pierwszym meczu. Będziemy atakować od pierwszej do 90 minuty.” – zapowiada bojowo Thomas Tuchel, cytowany przez borussia.com.pl.

Zapowiadają się dwa bardzo ciekawe widowiska. Mamy nadzieję, że dzisiaj obejdzie się bez spektakularnych błędów sędziowskich, a piłkarze dostarczą wszystkim kibicom wielu emocji. Byle do wieczora!

Komentarze