Piłka nożna: Milik wróci już w niedzielę?

Arkadiusz Milik to wielki talent. Już grając w polskiej lidze udowadniał swoje nieprzeciętne wówczas umiejętności. Transfer do Bundesligi zahamował jego karierę, jednak wypożyczenie (wówczas) do Ajaksu Amsterdam okazało się przełomowym momentem w jego sportowym życiu. Obecnie jest piłkarzem Napoli, a najlepsze piłkarskie lata dopiero przed nim.

Wszystko we włoskim klubie układało się idealnie, Polak wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, stał się ulubieńcem kibiców i zyskał szacunek samego Diego Maradony. Niestety Milik doznał bardzo poważnej (wydawać by się mogło) kontuzji kolana.

Normalnie piłkarze po takich urazach pauzują o wiele dłużej, jednak sztab medyczny Napoli wyleczył reprezentanta Polski w błyskawicznym tempie. I tak po 96 dniach przerwy – 13 stycznia Arkadiusz Milik mógł powrócić do treningów z drużyną.

Jak można przeczytać w piątkowym wydaniu „Corriere dello Sport” sztab medyczny wyraził zgodę na udział piłkarza w najbliższym meczu. Jak przytacza dzisiejszy „Przegląd Sportowym”: „Zdaniem naszego sztabu medycznego Milik jest gotowy do gry. To jednak tylko jedna strona medalu. Przez ostatnie dni Arkadiusz trenował z drużyną, ale powołanie na spotkanie Serie A zależy wyłącznie od trenera Maurizio Sarriego” – powiedział Alfonso De Nicola, szef sztabu medycznego neapolitańskiego klubu.

Sam trener tłumaczył jeszcze nie tak dawno: „Droga od powrotu do zdrowia do odzyskania formy sportowej nie jest krótka. Arek wykazał się dużym poświęceniem i profesjonalizmem, ale musimy być cierpliwi, jeśli chodzi o jego powrót do gry.”

Jak donoszą włoskie media, polski snajper zdobył ostatnio aż 5 goli w wewnętrznej grze treningowej. To pokazuje, że jego forma, jak na tak długi rozbrat z piłką jest naprawdę niezła. Jeśli Polak znajdzie się w kadrze meczowej na najbliższy mecz przeciwko Palermo (niedziela – 20:45) , to jego szansę na grę są niewielkie.

Czas działa w tym przypadku na korzyść Milika i obserwatorzy dają mu większe prawdopodobieństwo na występ tydzień później przeciwko Bolonii. Nasz reprezentant powinien być za to w pełni formy na konfrontację z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Trzymamy kciuki za udany powrót!

Komentarze