Piłka nożna: Marco Asensio – najlepszy piłkarz świata za kilka lat?

    Od jakiegoś czasu uważniej przyglądamy się temu chłopakowi. Pamiętamy dokładnie dzień, w którym zauroczyliśmy się jego grą. To był 9 sierpnia 2016 roku, a Real Madryt grał w Superpucharze Europy z Sevillą. Królewscy wygrali tamten mecz 3:2, a jednego z goli zdobył w nim Marco Asensio, czyli piłkarz powracający do stolicy Hiszpanii z rocznego wypożyczenia z Espanyolu Barcelona. Wtedy Asensio zrobił to tak:

    Nam kopara opadła do samej ziemi. Taki gol w takim meczu chłopaka, który ma 20 lat i – bądź co bądź – dopiero raczkuje w wielkim futbolu? Trafienie oglądaliśmy raz, drugi i trzeci i od tamtego dnia zaczęliśmy przyglądać się mu bardziej wnikliwie.

    Do Realu Asensio wrócił jako piłkarzy, który:

    • w lidze hiszpańskiej w barwach Espanyolu rozegrał 34 mecze, zdobył 4 gole i zanotował 13 asyst
    • w Pucharze Króla rozegrał 3 mecze i zanotował 2 asysty

    Jak na młodego piłkarza w nowym klubie, w którym był na wypożyczeniu i dopiero wypływał na szerokie wody – bardzo przyzwoity wynik.

    Na początku lipca 2016 roku Asensio wrócił do Madrytu i tam do dziś kontynuuje swoją karierę. Pokazaliśmy wam już w jaki sposób zadebiutował w nowym zespole – zdobył piękną bramkę przeciwko Sevilli. Jak szło mu dalej?

    • 38 rozegranych meczów w całym sezonie
    • 10 zdobytych goli
    • 4 zanotowane asysty
    • gol zdobyty w finale Ligi Mistrzów
    • zdobyte mistrzostwo Hiszpanii
    • wygranie Ligi Mistrzów

    Chyba bez tragedii, prawda?

    10 goli to bardzo dobry wynik jak na piłkarza, który nie miał zagwarantowanego pierwszego placu w każdym meczu (19 z 38 meczów zaczynał z ławki rezerwowych) i który o miejsce w składzie walczył z takimi piłkarzami, jak Ronaldo, Benzema, Bale, James. Nam w pamięci zapadło szczególnie jedno trafienie. Co ciekawe, znowu przeciwko Sevilli.

    Piszemy dziś o Asensio, bo wczoraj zdobył trzy gole przeciwko Macedonii i zagrał kapitalny mecz. Kariera tego chłopaka rozwija się tak szybko i zaraz Hiszpan może stać się jednym z najlepszych skrzydłowych na świecie. Tak, wiemy – może trochę przesadzamy, ale:

    • Real gra dobrze, szybko, widowiskowo, zdobywa dużo goli, co jest szansą dla Asensio
    • Hiszpania U-21 ma spore szanse na wygranie turnieju
    • Asensio, który nie jest klasycznym napastnikiem, zdobywa dużo goli
    • ma dopiero 21 lat, czyli cały czas się rozwija
    • na ten moment wygrywa walkę o pierwszy skład w Realu z Bale’m, co samo w sobie robi wrażenie

    I pomyślcie sobie – Asensio sadza na ławce Bale’a lub Walijczyk odchodzi po prostu z Madrytu, o czym od jakiegoś czasu mówi się w Hiszpanii. Młody skrzydłowy, mistrz Europy, który puka do składu dorosłej kadry, wskakuje na jego miejsce i rozgrywa kolejny, dobry sezon, czym buduje sobie markę w najlepszym obecnie klubie Europy.

    To jest rzecz jasna życzeniowy scenariusz dla niego i dla jego kibiców. Nie tacy przepadali w piłce i ich kariera kończyła się w momencie, gdy dopiero miała się rozpocząć. Lubimy jednak na niego patrzeć, bo ma wszystko, by być skrzydłowym kompletnym. Jest szybki, ma dobry drybling, uderzenie z dwóch nóg, dysponuje ostatnim podaniem i nie boi się brać ciężaru gry na siebie. Do tego nie grymasi, że gra mało, a każdą swoją okazję na boisku stara się wykorzystać w 100%. Patrzymy na niego i widzimy w nim dryg do grania w piłkę. To coś, co albo się ma, albo się nie ma. Asensio to ma.

    Przewertowaliśmy Twittera, bo przypomniało nam się, że jakiś czas temu Asensio mógł przejść do… FC Barcelony. Zadaliśmy sobie trochę trudu, ale znaleźliśmy. Poszło o… tak – o kasę.

     

    Wczoraj natomiast wyglądało to tak:

    Rośnie kawał piłkarza. Zobaczymy, co z tego będzie.

    Komentarze