Piłka nożna: Marcin Mirecki dał Lechii zwycięstwo

Zwycięstwem Lechii Tomaszów Mazowiecki 1:0 (1:0) zakończyło się spotkanie 19. kolejki I grupy III ligi z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Zielono-czerwoni sięgnęli po pierwsze ważne trzy punkty w tym roku po bramce Marcina Mireckiego w 32. minucie meczu. Dzięki temu podopieczni trenera Grzegorza Dziubka odzyskali piąte miejsce w ligowej tabeli. Początek spotkania należał do Lechii. Gospodarze

Zwycięstwem Lechii Tomaszów Mazowiecki 1:0 (1:0) zakończyło się spotkanie 19. kolejki I grupy III ligi z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Zielono-czerwoni sięgnęli po pierwsze ważne trzy punkty w tym roku po bramce Marcina Mireckiego w 32. minucie meczu. Dzięki temu podopieczni trenera Grzegorza Dziubka odzyskali piąte miejsce w ligowej tabeli.

Początek spotkania należał do Lechii. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i starali się prostymi podaniami przedostać pod pole karne rywali. To mogło przynieść efekt już w 5. minucie. Piłkę na pole karne otrzymał Adam Gołuński, który zgrał ją klatką piersiową do Łukasza Bociana. Pomocnik Lechii oddał silny strzał zza pola karnego, a futbolówkę z kłopotami na rzut różny odbił golkiper gości Michał Brudnicki. W odpowiedzi przyjezdni egzekwowali rzut wolny z lewego skrzydła boiska, ale dośrodkowanie na jedenasty metr przejął Dawid Kędra. Chwilę później tomaszowianie ruszyli z szybką kontrą, po której na wolne pole wybiegł Jakub Rozwandowicz. Napastnik gospodarzy zagrał piłkę do niepilnowanego Adama Gołuńskiego. Ten przełożył futbolówkę na lewa nogę zagrał na piąty metr i całe zagrożenie oddalili defensorzy Sokoła. Z biegiem czasu pojedynek się wyrównał, a na boisku nic ciekawego się nie działo. W 26. minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Marcin Mirecki w idealnej sytuacji główkował ponad bramką. Kilkanaście sekund później swoją okazję miał Michał Chojecki, ale uderzył z dystansu obok bramki. W końcu w 32 minucie Marcin Gawron zagrał ładną piłkę do Marcina Mireckiego, a ten po wejściu w pole karne i minięciu bramkarza posłał piłkę do siatki. Po tej bramce Sokół ruszył do odrabiania strat, ale tomaszowianie umiejętnie rozgrywali piłkę jak najdalej od własnego pola karnego. W 41 minucie najlepsza okazję na wyrównanie w pierwszej odsłonie miał Mariusz Zasada, ale po zagraniu piłki wzdłuż bramki nie trafił w futbolówkę.

Drugą połowę z wielkim animuszem rozpoczęli gospodarze. Lechia zdecydowanie ruszyła do ataku szukając bramki na podwyższenie prowadzenia. Sokół starał się wymusić stałe fragmenty gry w okolicach pola karnego. W 53. minucie pierwszą ciekawą akcję tomaszowian mógł wykończyć Adam Gołuński, ale piłka po jego strzale poszybowała nad bramką. Z biegiem czasu tempo meczu wyraźnie spadł, a obie drużyny nie były w stanie wypracować sobie klarownych sytuacji. Kiedy wszystko wskazywało na to, że Lechia spokojnie kontroluje przebieg rywalizacji w 73. minucie drugą żółtą kartką napomniany został Krystian Kolasa i w wyniku ukarania czerwoną musiał opuścić boisko, a zielono-czerwoni musieli kończyć mecz w dziesiątkę. Mimo gry w przewadze goście nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod bramką zielono-czerwonych. Dopiero w doliczonym czasie gry przyjezdni mogli uratować remis, ale czujnie  w bramce spisywał się Dawid Kędra. Ostatecznie gospodarze wygrali 1:0 i sięgnęli po trzy punkty.

Lechia Tomaszów Mazowiecki – Sokół Aleksandrów Łódzki 1:0 (1:0)

Bramka: Marcin Mirecki 32

Lechia: Kędra – Gołdyn, Żytek, Cyran, Kolasa – Gołuński (68. Wolski), Bocian, Gawron, Szymczak (89. Magdoń), Mirecki – Rozwandowicz.

Sokół: Brudnicki – Pawlak, Zwoliński, Woźniczak, Stępień (85. Pękała) – Kobiera (72. Osowski), Marciniak (90. Bierżyński) – Rogalski, Chojecki (59. Kowalczyk), Zasada – Michałek.

Żółte kartki: Kędra, Kolasa (Lechia), Zwoliński (Sokół)

Czerwona kartka: Kolasa (za dwie żółte)

Dawid Saj
Rzecznik Prasowy KP RKS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki
Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem