Piłka nożna: Mączyński bohaterem najważniejszego transferu w lidze?

Czekamy na pierwszą „transferową bombę” w tym okienku wymiany zawodników w naszej ekstraklasie. Wiele wskazuje na to, że bohaterem ważnego transferu będzie reprezentant Polski i piłkarz Wisły Kraków – Krzysztof Mączyński. W grze o pomocnika są dwa kluby: Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok.

Zawodnik jest wychowankiem „Białej Gwiazdy”, dlatego też jego ewentualnie przejście do zespołu mistrza Polski wywołuje spore emocje. Klub ustalił już kwotę odstępnego, jaką chciałby otrzymać za 30-latka. To pół miliona euro. „Wojskowych” bez problemu stać na taki wydatek, „Jagę” już niekoniecznie, ale jeśli sprzeda kogoś za granicę, to środki na transfer się znajdą.

Dyrektor sportowy krakowskiego klubu, Manuel Junco uspokaja krakowskich kibiców: „Nie było i nie ma żadnej oferty z Legii dla Krzysztofa Mączyńskiego. O tym, że Krzyśkiem zainteresowana jest Legia, na razie słyszymy tylko od osób z jego otoczenia. To trochę za mało, żeby w ogóle rozmawiać o transferze.

Krzysiek nie może przecież ot tak, przenieść się do Legii. Chcę tylko przypomnieć, że on ma ważny kontrakt (do 30.06.2018 – przyp. red.) z Wisłą. A to oznacza na ten moment jedno – w poniedziałek powinien zameldować się po urlopie na treningu. W tej chwili to wszystko, co można powiedzieć na ten temat” – powiedział w rozmowie z “Dziennikiem Polskim”.

Jeżeli klub ustalił kwotę odstępnego, to z pewnością się liczy z tym, że reprezentant Polski odejdzie z drużyny. Zawodnik ma 30 – lat i to jest dobry moment na to, aby zarobiły obie strony. Pytanie tylko, czy Mączyński wybierze Ligę Mistrzów i złość kibiców „Białej Gwiazdy”, czy Ligę Europy i większą pobłażliwość fanów.

Póki co, sam zawodnik wykazał się dużym poczuciem humoru i na swoim oficjalnym koncie na twitterze napisał: „Kiedyś napisałem ,że cokolwiek się wydarzy dowiecie się bezpośrednio ode mnie .Od poniedziałku zaczynam przygotowania do nowego sezonu.

Nas osobiście trochę dziwi, że reprezentant Polski nie ma zadowalającej oferty z zagranicy. Jesteśmy przekonani, że popularny „Mąka” bez problemu poradziłby sobie w ligach takich jak: niemiecka, francuska czy belgijska. Kto wie? Może jeszcze nastąpi gwałtowny zwrot wydarzeń w sprawie transferu kadrowicza Nawałki?

Komentarze