Piłka nożna: Lewy, czyli dominator, terminator i maszyna do strzelania goli!

We współeczesnym futbolu dzieje się w ostatnich latach tyle, że my nie wiemy tak naprawdę, czy coś jest nas w stanie już zdziwić. Nie wiemy, czy gdyby ktoś podczas jednego meczu zdobył – przykładowo – sześć goli, to my rozpamiętywalibyśmy to w nieskończoność. Bardziej prawdopodobne, że dzień, góra dwa, gadalibyśmy o tym, może napisalibyśmy o tym na naszym portalu, ale później, jak gdyby nigdy nic, przeszlibyśmy do normalności. Spektakularnych rekordów i zapierających dech w piersiach wyczynów poszczególnych zawodników jest bowiem tyle, że sami mamy czasem problem, żeby się w tym wszystkim połapać.

Zawsze jednak trochę inaczej patrzymy na naszych reprezentantów. Gdy kolejne rekordy bije Messi i Ronaldo, to jakoś łatwiej nam jest obok tego przejść obojętnie. Gdy jednak to nasz rodak, chłopak znad Wisły błyszczy na arenach międzynarodowych, to wyczyn ten wydaje nam się jeszcze bardziej nieprawdopodobny. Robert Lewandowski zdobył wczoraj trzy gole dla Bayernu Monachium w meczu z Augsburgiem. Nie napisalibyśmy o tym ani słowa, gdyby nie to, że łącznie w całym sezonie ma ich na koncie… 44.

Co najważniejsze – zajęło to Lewemu 43 spotkania. Mamy na myśli oczywiście mecze w reprezentacji i w klubie. Dokładnie, osiągnięcia naszego kapitana prezentują się następująco:

  • Bundesliga – 26 meczów, 24 gole
  • Liga Mistrzów – 8 meczów, 7 goli
  • Puchar Niemiec – 3 mecze, 5 goli
  • Reprezentacja Polski – 5 meczów, 8 goli

Do tego dochodzi Superpuchar Niemiec, w którym to Lewy gola nie zdobyła. Chyba nieźle się to prezentuje, prawda?

Lewego chwalą wszyscy na czele z Carlo Ancelottim: – Cóż ja mogę powiedzieć? Robert Lewandowski robi to, co robić powinien, czyli zdobywa bramki, a do tego wszystkiego miał jeszcze dwie asysty. On trafia do siatki praktycznie w każdym meczu. Ja mogę powiedzieć, że mam ogromne szczęście, iż mam go w składzie swojej drużyny. Nie ma co się dziwić, że Ancelotti się cieszy, bo Bayern imponuje formą. W sześciu ostatnich meczach Bawarczycy zainkasowali swoim przeciwnikom aż 24 gole nie tracąc przy tym żadnego. Sam Lewy w tym czasie zanotował 9 trafień.

A my jesteśmy zdania, że najlepsze dopiero przed Lewym. Sezon wkracza w decydującą fazę, w Lidze Mistrzów przed Bawarczykami stoją dopiero prawdziwe wyzwania. Bayern, który sezon rozpoczął średnio, teraz jest na właściowych torach i gra jak z nut. To dobra informacja dla kapitana naszej reprezentacji, który będzie miał z pewnością sporo szans do poprawienia jeszcze swoich osiagnięć z tego sezonu.

A jako że zbliża się mecz Bayernu z Realem Madryt… Jakoś przypomniały nam się trzy gole zdobyte przez Polaka z tym właśnie rywalem jeszcze w koszulce Borussi Dortmund. Kto wie, być może czeka nas powtórka z rozgrywki.

Komentarze