Piłka nożna: Legii Warszawa brak jeszcze klasy

Niedawno na naszym portalu pokusiliśmy się o tezę, że Legia Warszawa, pomimo tego, że zajmowała wtedy 4. miejsce w ligowej tabeli ma już skład i formę, aby odskoczyć całej naszej lidze o „lata świetlne”. I to wszystko jest prawdą. Nie wzięliśmy jednak pod uwagę tylko jednej rzeczy, brak tej drużynie jeszcze klasy.

Ktoś może powiedzieć, że nie ma co wyciągać aż tak mocnych wniosków, po jednym remisie ze słabszym rywalem. Punkty przecież tracą wszyscy, na czele z Barceloną i Bayernem. Kłopot w tym, że na Łazienkowskiej zmagają się z tym problemem od bardzo dawna. Zwykle Legia głupio traci punkty ze słabszymi rywalami.

Parę miesięcy temu rozmawialiśmy z Piotrem Włodarczykiem i zadaliśmy mu wtedy pytanie, jaka była przyczyna tych wielu „wpadek” z gorszymi zespołami w czasach, kiedy on występował w barwach „Wojskowych”. Odpowiedział wtedy szczerze: „No i prawda była taka, że trzeba było się mocniej koncentrować w meczach z takimi zespołami już od samego początku spotkania. Z rywalami z górnej półki trener nie musiał nikogo nakręcać.

Czasami było wręcz odwrotnie, że musiał pilnować żebyśmy się nie motywowali za mocno.  Reasumując, wynikało to po prostu z lekceważenia i słabszej motywacji. Ktoś kiedyś powiedział mądrą rzecz, że mistrzostwo nie zdobywa się z tymi mocnymi, tylko z tymi słabszymi zespołami.”

furman-prijovic-laczy-nas-pasja

Cokolwiek by nie mówił teraz trener Magiera, czy poszczególni piłkarze, to sprawa jest prosta. Legioniści klasycznie, w swoim stylu, zlekceważyli wczoraj „Nafciarzy” z Płocka. Dodatkowo, bez Radovicia tracą sporo na wartości, jednak nie po to kadra tego kluby kosztuje wielkie pieniądze, żeby nie poradzić sobie z Wisłą Płock.

Mam nadzieję, że nikt nie miał w głowie oszczędzania sił na mecz ze Sportingiem Lizbona. To byłoby tanie usprawiedliwienie i ja bym go nie przyjął. Chcieliśmy grać i strzelać bramki. Mieliśmy mecz pod kontrolą i nie powinniśmy zremisować.” – powiedział po meczu szkoleniowiec „Wojskowych”.

Nam też nie wydaje się, że chodziło o spotkanie z Portugalczykami w Lidze Mistrzów. Obecna Legia nie jest jeszcze po prostu klasową drużyną. Gdyby nią była, to wygrałaby wczoraj spokojnie różnicą kilku goli, a tak naprawdę mogła nawet przegrać.

Dlatego też, zmieniamy swoje postrzeganie tego zespołu na dzień dzisiejszy. Nie mówimy, że Legioniści nie zdobędą mistrzostwa, ale póki co, są takim samym zespołem ligowym, jak każdy inny. I nic ponad to.

Komentarze