Piłka nożna: Kto po dzisiejszych meczach będzie bliski spadku z ekstraklasy?

    Rywalizacja o mistrzowski tytuł w ekstraklasie jest w tym roku wyjątkowo zacięta. Na tą chwilę trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała czołowa trójka tego sezonu. Nie mniej emocji dostarcza kibicom rywalizacja w grupie spadkowej. Walka o utrzymanie trwa w najlepsze, a względnie spokojnie mogą czuć się tylko drużyny Wisły Płock i Zagłębia Lubin.

    Dzisiaj przed nami dwa spotkania na dole ligowej tabeli. To wcale nie oznacza, że musi zabraknąć emocji. W pierwszym meczu Zagłębie Lubin zagra u siebie z Piastem Gliwice, a wieczorem Arka Gdynia podejmuje u siebie Górnika Łęczna. Na tym etapie rozgrywek nikt już nie powinien odstawić nogi w żadnej akcji!

    „Miedziowi” grają dzisiaj o „spokój” w końcówce sezonu. Zdobycie 3. punktów powinno im dać komfort w rozgrywaniu kolejnych gier. O każdy punkt bardzo walczą z kolei piłkarze z Gliwic. Jeśli chcą się utrzymać, to wszystkie mecze muszą traktować jak finał.

    Wiemy, że mecze w grupie finałowej są bardzo ważne. Każdy z nich jest praktycznie “o wszystko” i właśnie z takim nastawieniem podchodzimy do wszystkich spotkań. Później to widać na boisku. Bardzo byśmy chcieli, żeby kolejne spotkania przed własną publicznością były dla kibiców i aby nie miały już większego znaczenia. Jedziemy do Lubina zagrać dobry mecz i wygrać” – powiedział obrońca Piasta Gliwice Marcin Pietrowski, cytowany przez oficjalną klubową stronę internetową.

    Sensacyjny zdobywca Pucharu Polski – Arka Gdynia musi bronić się przed spadkiem. Dzisiaj na własnym boisku zagrają z Górnikiem Łęczna, który również stara się gromadzić ligowe punkty. Ten zespół, który przegra to spotkanie, może mieć kłopoty z utrzymaniem w ekstraklasie.

    W piątek możemy spodziewać się atrakcyjnego widowiska. Górnik jest dobrze przygotowany kondycyjnie oraz ofensywnie usposobiony. W Gdyni nie wystąpi co prawda kontuzjowany Przemysław Pitry, ale rywale mają w przodzie kilku wiodących zawodników, jak przeżywającego drugą młodość Grzegorza Bonina, Bartosza Śpiączkę oraz Piotra Grzelczaka.

    Dlatego musimy zagrać twardo i postawić ekipie z Łęcznej swoje warunki. Z pewnością brak zwycięstwa może znacznie utrudnić nam walkę o utrzymanie, ale na tym meczu świat się nie kończy” – powiedział trener Arki Leszek Ojrzyński, cytowany przez PAP.

    Liczymy na to, że piłkarze klubów zagrożonych spadkiem pokażą dzisiaj zaangażowanie, a tym samym wszyscy będziemy świadkami sportowych emocji na dobrym poziomie.

    Komentarze