Piłka nożna: Kto kogo „zleje” w lany poniedziałek?

Dzisiaj zapowiadają się wielkie emocje dla wszystkich fanów ekstraklasy. W świąteczny poniedziałek czekają nas aż cztery spotkania. Czy Legia będzie liderem po dzisiejszym meczu? Kto wygra derby Pomorza? Między innymi odpowiedzi na te dwa pytania poznamy po dzisiejszych grach.

Na papierze to Legia jest zdecydowanym faworytem w starciu ze słabo spisującą się na wyjazdach Koroną Kielce. Jednak nie raz „Wojskowi” tracili punkty z dużo słabszymi rywalami. Dodatkowo stawką meczu jest objęcie pozycji lidera ligowej tabeli.

Nie możemy lekceważyć przeciwnika. Statystyki Korony, która rzekomo zdobywa mało punktów na wyjazdach, mnie nie przekonują. Naszą rolą jest walka od pierwszej do ostatniej minuty. Chcemy zrobić prezent kibicom, którzy w świąteczny poniedziałek przyjdą na stadion” – powiedział trener Jacek Magiera.

W derbach Pomorza Lechia podejmuje Arkę Gdynia. Faworytami się piłkarze z Gdańska. I nie tylko dlatego, że zajmują zdecydowanie wyższą pozycję w ligowej tabeli. Goście z Gdyni grają ostatnio katastrofalnie. Przegrali pięć ostatnich spotkań. Efektem fatalnej postawy była zmiana trenera. Grzegorza Nicińskiego zastąpiono na Leszka Ojrzyńskiego.

„Na to nie mamy wpływu, ale możemy zobaczyć jak drużyny pod wodzą trenera Ojrzyńskiego grały i prezentowały się pod względem taktycznym. Każdy szkoleniowiec ma swoje preferencje oraz przyzwyczajenia i jest jeszcze trochę czasu, aby je poznać. Dni do spotkania z Arką chcemy maksymalnie wykorzystać i zapewniam, że będziemy do niego dobrze przygotowani” – powiedział Nowak.

Wisła Kraków podejmuje Zagłębie Lubin i piłkarze „Białej Gwiazdy” nie zamierzają zwalniać tempa. W tej rundzie prezentują się naprawdę nieźle i dzisiaj chcą odnieść kolejną wygraną.

Koncentrujemy się na poniedziałkowym meczu. Będziemy chcieli go wygrać i sami zapewnić sobie awans do najlepszej ósemki, a nie patrzeć na innych. Walka jest spora. Każdy daje z siebie sto procent. Atmosfera jest jednak bardzo dobra. Jeśli o chodzi o przedłużenie kontraktu, była taka opcja, jednak na razie nie została zrealizowana. Jest jeszcze dużo czasu. W kolejnych miesiącach będziemy decydować o mojej przyszłość” – powiedział napastnik Wisły – Mateusz Zachara.

Komentarze