Piłka nożna: Kolejne rozdanie w Ekstraklasie

Za nami pierwsze mecze w Ekstraklasie, a przed nami sobota i niedziela, co oznacza jedno – będzie się działo. Korona Kielce rzutem na taśmę ograła Górnika Łęczna i o tym spotkaniu nie napiszemy absolutnie nic, bo mecz po prostu na to nie zasłużył. Legia długo męczyła się z Zagłębiem w Lubinie, ale wygrała 3:1 i

Za nami pierwsze mecze w Ekstraklasie, a przed nami sobota i niedziela, co oznacza jedno – będzie się działo. Korona Kielce rzutem na taśmę ograła Górnika Łęczna i o tym spotkaniu nie napiszemy absolutnie nic, bo mecz po prostu na to nie zasłużył. Legia długo męczyła się z Zagłębiem w Lubinie, ale wygrała 3:1 i odnotowała drugie wyjazdowe zwycięstwo tej wiosny. Dziś obejrzymy aż trzy spotkania, najciekawiej powinno być w Krakowie.

Mecz przyjaźni na trybunach, ale już na boisku spotkanie na śmierć i życie – tego spodziewamy się dzisiaj na stadionie przy ulicy Kałuży w Krakowie. Do Małopolski zawita Arka, która w ostatnich dwóch spotkaniach strzeliła swoim rywalom aż siedem goli. Przed tygodniem pokonała w lidze Koronę, w tygodniu w Suwałkach bez problemu rozprawiła się z Wigrami w półfinale Pucharu Polski.

Przed sezonem raczej obstawialibyśmy, że to Cracovia po 23 rozegranych spotkaniach będzie wyżej w tabeli niż Arka. Rzeczywistość jest jednak taka, że to Pasy muszą jutro zapunktować, bo inaczej będą już bardzo blisko strefy spadkowej. Po pierwszej połowie zeszłotygodniowego spotkania z Lechią byliśmy zbudowani tym, co zaprezentowała Cracovia. Problem w tym, że powietrza starczyło tylko na trzy kwadranse, a potem było już zdecydowanie gorzej. Ostatnie trzy mecze u siebie, to trzy remisy, więc jutro zwycięstwo jest bardzo mile widziane. Arka jest na fali i po dwóch porażkach na początku piłkarskiej wiosny, teraz dwukrotnie wygrała. Szwoch i spółka chcą tę passę przedłużyć o dzisiejsze spotkanie.

W swój zespół przed tym spotkaniem wierzy Jacek Zieliński.

„Po porażce w Gdańsku każdy mecz będzie już teraz dla nas o sześć punktów. W dalszym ciągu myślimy o tym, żeby walczyć o ósemkę, oznacza to jednak, że musimy wygrać z Arką. Jest to dla nas bardzo ważny mecz. Musimy w nim zrobić wszystko, by zainkasować trzy punkty. Arka gra bardzo solidną piłkę, do Krakowa przyjeżdża bez większego napięcia psychicznego. Teraz już jednak bez względu na klasę przeciwnika musimy wygrywać.”

***

Wiemy jak radzi sobie Termalica w spotkaniach, gdy nie jest faworytem, teraz ciekawi jesteśmy, jak zademonstruje się, gdy wymagane będzie od niej zwycięstwo. Remisy z Lechią i Legią to wyniki dobre, podział punktów z Ruchem za taki uznany już jednak nie zostanie. Choć gdy spojrzymy na dwa ostatnie spotkania w wykonaniu Niebieskich, to ręce same składają się do oklasków. Najpierw podpopieczni Waldemara Fornalika puknęli Legię, tydzień później zwyciężli ze Śląskiem. Dzięki temu Lipski z kolegami wykaraskali się ze strefy spadkowej, choć ich sytuacja w tabeli w dalszym ciągu zbyt wesoła nie jest. Gdy chorzowianie wygrają dziś, to zrównają się punktami z Cracovią. Termalica walczy o to, by nie stracić pozycji numer 5. w stawce.

Oto kilka słów z przedmeczowej konferencji od Waldemara Fornalika:

„Termalica też potrafi grać do przodu. Pokazała to w spotkaniu z Legią, kiedy potrafiła zagrażać bramce rywala i zagrać agresywnie na jego połowie, strzeliła gola. Niecieczanie sprawili Legii sporo kłopotów. To nie tak, że Termalica najlepiej czuje się w defensywie. Przede wszystkim spodziewam się dobrego meczu. Myślę, że poziom taktyczny też będzie wysoki.”

***

Na koniec spotkanie najmniej wyrównane, ze z góry skazywanym na porażkę Piastem, ale z nowym trenerem, który… ma sporo do udowodnienia Wiśle Kraków. Mowa rzecz jasna o Dariuszu Wdowczyku, który niedawno opuścił Kraków i odpoczywał od pracy. Kilka dni temu został szkoleniowcem Piasta i przejął pałeczkę po Radoslavie Latalu, który pożegnał się ze swoją posadą. Sytuacja wicemistrzów Polski jest fatalna. Sześć kolejnych porażek i mało widoków na poprawę gry. Strefa spadkowa to zdecydowanie nie jest miejsce dla ekipy, która jeszcze kilka miesięcy temu walczyła o mistrzowską koronę. Naprzeciw gliwiczan wyjdzie ekipa, która naprawdę dobrze gra w piłkę. Która przed tygodniem powiozła z palcem w nosie mającą wielkie w tym sezonie aspiracje Jagiellonię.

Poniżej wypowiedź Dariusza Wdowczyka.

„Nie spodziewałem się, że przyjdzie mi się zmierzyć z klubem, w którym ostatnio pracowałem. Dla dziennikarzy dodatkowy smaczek, ale dla mnie nie ma to większego znaczenia. To po prostu kolejny przeciwnik, z którym przyjdzie się zmierzyć. Pracowałem z tym zespołem i znam tych zawodników. To może być nasza przewaga, ale zmienił się trener i styl gry. Być może jest to na dobre, ponieważ znam przyzwyczajenia niektórych zawodników. Wszystko zweryfikuje boisko. Jak długo piłkarze wrócą do szatni i powiemy sobie, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby ten mecz wygrać i kibice z takim przekonaniem wyjdą ze stadionu, to będzie dobrze. Mam nadzieję, że zaczniemy punktować i odbijemy się od strefy spadkowej.”

Czy Cracovia znowu zawiedzie przed własną publicznością? Czy Arka wykorzysta dobrą passę? Jak Termalica wywiąże się z roli faworyta i na co stać Ruch? Czy Wdowczyk udowodni coś Wiśle i czy Piast umie wygrać? Na te wszystkie pytania odpowiedź uzyskamy dzisiaj. Będzie się działo.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem