Piłka nożna: Kamil Grosicki w Hull City!

W zasadzie, to byliśmy przekonani, że w ten sposób to wszystko się skończy. Absolutnie nie twierdzimy, że mamy dar przepowiadania przyszłości i potrafimy wróżyć z fusów. Chodzi po prostu o to, że jeszcze pod koniec sierpnia wiele się o tym mówiło, a największe w kraju gazety transferem Kamila Grosickiego do Burnley tytułowały swoje okładki. Minęło pięć

W zasadzie, to byliśmy przekonani, że w ten sposób to wszystko się skończy. Absolutnie nie twierdzimy, że mamy dar przepowiadania przyszłości i potrafimy wróżyć z fusów. Chodzi po prostu o to, że jeszcze pod koniec sierpnia wiele się o tym mówiło, a największe w kraju gazety transferem Kamila Grosickiego do Burnley tytułowały swoje okładki. Minęło pięć miesięcy, znowu mieliśmy ostatni dzień okienka transferowego i tym razem już nic nie stanęło na przeszkodzie – Grosicki odszedł ze Stade Rennais i podpisał kontrakt z Hull City.

Jeden człowiek marzy o tym, by polecieć w kosmos, inny chce kupić sobie najnowszy model Porsche. Kamil Grosicki od zawsze powtarzał, że jego marzeniem jest cotygodniowe granie na boiskach Premier League. Wczoraj skrzydłowy reprezentacji Polski rzutem na taśmę podpisał kontrakt z Hull i zasilił szeregi beniaminka angielskiej ekstraklasy.

Polska, Turcja, Francja, Anglia – to droga, którą przemierza Grosicki w swojej dorosłej karierze. Były górki, były doliny, pojawiały się momenty lepsze, jak i te gorsze. Ostatnio naszemu reprezentantowi wiodło się całkiem nieźle i mimo problemów zdrowotnych i braku gwarancji wyjściowego składu w każdym spotkaniu, Grosik nie miał co narzekać na brak gry w tej kampanii. Łącznie – 16 występów w Ligue 1 i bez mała tysięć minut spędzonych na boisku. W tym czasie Polak cztery razy wpisywał się na listę strzelców i trzykrotnie to z jego podania koledzy zdobywali gole. Do tego dochodzi jedno pełne spotkanie w Pucharze Francji i 21 minut w Pucharze Ligi Francuskiej.

Tak jak napisaliśmy – Grosik marzył o Premier League całe życie, więc decydując się właśnie na ten krok musiał być przekonany, że to jest możliwie najlepsza opcja w tym momencie jego kariery. Polak jest doświadczonym i ugruntowanym pomocnikiem, który w drużynie narodowej rozegrał 48 gier. Ma na swoim koncie dobry występ podczas Euro w czerwcu poprzedniego roku. Do tego jesienią 2016 pokazywał się ze znakomitej formy podczas spotkań reprezentacji, której był w wielu spotkaniach najjaśniejszym punktem.

Czy Grosik ryzykuje coś idąc do Hull? I tak, i nie. Zacznijmy od tego, dlaczego naszym zdaniem nie ryzykuje. W 2017 roku nie ma żadnej wielkiej imprezy piłkarskiej. Adam Nawałka powtarzał wielokrotnie, że do swojej drużyny będzie powoływał tylko piłkarzy, którzy regularnie grają w swoich klubach. Gdyby – nie daj Boże – Grosik nie grał regularnie w Hull i nie mógłby się odnaleźć w nowym dla siebie środowisku, to w drużynie narodowej ominęłyby go tylko mecze eliminacyjne. Presja jest za tym dużo mniejsza, wewnętrzny spokój samego zawodnika dużo większy, co w końcowym rozrachunku może przynieść tylko pozytywne efekty.

Dlaczego Grosik ryzykuje przyjściem do Hull? Tu rozbijemy to na dwa argumenty. Po pierwsze – liga angielska jest ligą bardzo fizyczną. Nie mówimy, że w Ligue 1 gra Pies Pluto i kot Filemon, ale siła, agresja i intensywność grania na Wyspach wydaje się mimo wszystko jeszcze większa. Kamil raz na jakiś czas łapie kontuzje, zdarza się, że nie może grać, bo z jego zdrowiem nie wszystko jest w porządku. Gdy takie problemy pojawią się w Hull, to Grosik będzie miał bardzo trudno wskoczyć na swój najwyższy poziom. Choć przyznamy – to trochę czarnowictwo i nasze dmuchanie na zimne. Równie dobrze kontuzję można złapać podczas treningu w Turcji czy Francji.

Po drugie, co dla nas jest największym zagrożeniem – Hull gra w tym sezonie bardzo słabo. Gdybyśmy dziś mieli prognozować, jak sezon skończą Tygrysy, to powiedzielibyśmy krótko – spadną z ligi. Niewiele jest przesłanek, które każą wierzyć, że Hull się pozbiera i zacznie wspinać się coraz wyżej w ligowej tabeli. Z jednej strony łatwiej w takim zespole będzie się Grosikowi wyróżniać, z drugiej jednak – co, gdy Kamil nie będzie błyszczał i dostosuje się do poziomu prezentowanego przez swoich kolegów?

My wierzmy, że Grosik wybije się w Hull i nawet jeśli jego drużyna spadnie z ligi, to ktoś wyrazi zainteresowanie naszym pomocnikiem. Jesteśmy pewni, że Hull będzie dla niego tylko kolejnym etapem w karierze. Trampoliną, która pomoże wspiąć mu się jeszcze wyżej.

Powodzenia Kamil!

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem