Piłka nożna: Już dzisiaj poznamy skład finału Pucharu Polski

Już dzisiaj poznamy skład finału Pucharu Polski, który odbędzie się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie. Po pierwszych meczach półfinałowych wydawało się, że pewne udziału w tym wielkim meczu mogą być drużyny Lecha Poznań i Arki Gdynia. Dalej ten zestaw finalistów jest najbardziej prawdopodobny, jednak Wigry Suwałki we wczorajszym spotkaniu w Gdyni pokazały, że nie można lekceważyć przeciwników na tym etapie rozgrywek.

Kiedy Arka Gdynia wygrała w Suwałkach 3:0, to wydawało się, że awans mają już pewny. Ich kibice dosyć niespodziewanie musieli jednak drżeć wczoraj o końcowy rezultat. Ostatecznie udało się obronić przewagę z pierwszego spotkania (Wigry wygrały w Gdyni 4:2) i to podopieczni Grzegorza Nicińskiego zagrają na Stadionie Narodowym.

Ich rywalem będzie ktoś z dwójki: Lech Poznań i Pogoń Szczecin. W pierwszej potyczce poznaniacy wygrali na wyjeździe 3:0 i wydaje się, że tylko „piłkarski kataklizm” może odebrać im triumf w tym dwumeczu. Goście jednak nie zamierzają składać broni.

Trener „Portowców” – Kazimierz Moskal powiedział: „Wyniki wskazują, że piłkarze “Kolejorza” trochę przystopowali. Ostatnio dwa razy zremisowali 0:0. W samej grze też widać małą zmianę. To normalne, że nie jest się w stanie utrzymać tak wysokiej dyspozycji przez całą rundę. Każdy mecz jest inny. Spodziewam się ataków rywala na początku spotkania. Zapewne będą chcieli zamknąć rywalizację szybkim golem. Musimy być na to gotowi.

Nie wyobrażam sobie, żebyśmy koncentrowali się tylko na obronie. Przy takim wyniku nie wchodzi to w grę. Musimy zaryzykować i zagrać odważnie. Wiąże się to z tym, że koncentracja i determinacja musi być na wysokim poziomie. Po stracie trzeba szybko przerwać akcję lub odebrać piłkę” – cytuje onet.pl.

Napastnik „Kolejorza” Marcin Robak zapewnia, że wraz z kolegami zamierzą wygrać po raz kolejny z Pogonią: „Piłka jest nieprzewidywalna. Nawet gdy ma się dużą przewagę, można szybką ją stracić. Jedziemy z myślą o tym, żeby wygrać. Chcemy przejść do finału, a można to osiągnąć tylko poprzez zwycięstwa. Nie chcemy pozostawić złudzeń” –  czytamy w onet.pl.

Jeśli piłkarze Lecha Poznań odpadliby z rywalizacji o Puchar Polski, to będzie można mówić o blamażu. O ten będzie jednak raczej trudno, ponieważ Pogoń Szczecin również nie zachwyca swoją grą w ostatnim czasie. Jaki będzie ostateczny skład finalistów Pucharu Polski? O tym przekonamy się już dzisiejszego wieczora (start meczu o 20:45).

Komentarze