Piłka nożna: Hit w Poznaniu, czy Lechia przełamie wyjazdową niemoc?

Za nami dwa świetnie dni z ekstraklasą! Ciekawe mecze, zwroty akcji i przede wszystkim sporo bramek. Mamy nadzieję, że dzisiaj to dobre wrażenie zostanie podtrzymane. W szczególności, że grają trzy zespoły z czołowej czwórki i oczekiwania przed tymi spotkaniami (no dobra, głównie przed meczem w Poznaniu) są spore.

Zaczynamy od konfrontacji Piasta Gliwice z Lechią Gdańsk. Przed tym meczem nie ma sensu patrzeć na ligową tabelę. Gdybyśmy się mieli nią sugerować, to każdy postawiłby z góry na to, że drużyna z Pomorza wygra łatwo różnicą kilku bramek. Jednak to nie jest wcale takie pewne, ponieważ na wyjazdach podopieczni Piotra Nowaka spisują się fatalnie. Piłkarze z Gliwic w trzech ostatnich meczach zdobyli siedem punktów i jeśli chcą pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej, to powinni dzisiaj też coś zdobyć.

Analizujemy grę Lechii i staramy się podłożyć pod to nasz szablon, czyli to co my będziemy chcieli zrobić w tym meczu, nie dostosowując się do rywala. Chcemy wykorzystać własne atuty, stwarzać przewagę, a wygrana na własnym stadionie powinna jeszcze dodać nam odwagi i skrzydeł” – powiedział Dariusz Wdowczyk cytowany przed onet.pl.

Oczy większości kibiców w Polsce będą jednak zwrócone w stronę Wielkopolski, gdzie Lech Poznań zagra z Legią Warszawa. Klasyk. Szlagier. Derby Polski. Tak w skrócie można opisać ten mecz. Na trybunach pojawi się 40 tysięcy kibiców. Mamy nadzieję, że zobaczą świetne widowisko.

My nie takie mecze graliśmy jak ten w Poznaniu. Wiemy, że tam będzie komplet widzów i to będzie wielkie wydarzenie. Ten mecz elektryzuje wszystkich w Polsce. I bardzo dobrze. Oby jak najwięcej takich spotkań. To nas cieszy. Dla takich chwil warto grać, gdy jest się na ustach całej piłkarskiej Polski” – powiedział Jacek Magiera na ostatnim spotkaniu z mediami przed wyjazdem do Poznania.

Jeśli wygramy, to dopiszemy trzy punkty i będziemy walczyć dalej. Ten mecz na pewno nie będzie decydował o mistrzostwie kraju. Emocji nie zabraknie. My musimy być agresywni, ale też umieć kontrolować nasze emocje” – skomentował opiekun gospodarzy – Nenad Bjelica.

My życzymy sobie, żeby to spotkanie spełniło pokładane w nim nadzieje. Chcemy oglądać świetne widowisko, które trzyma w napięciu do samego końca. Liczymy też oczywiście na sporą liczbę bramek, bez których mecze piłkarskie nie mają sensu. Panowie zagrajcie świetny mecz, o którym będzie się jutro rozmawiało w całej Polsce!

Komentarze