Piłka nożna: Hiszpania wygrywa szlagier, emocje w meczu Serbii z Macedonią!

Spodziewaliśmy się znakomitego spotkania o 20:45, bo mierzyły się ze sobą dwie renomowane firmy. Pełno gwiazd na boisku i kilku piłkarzy, których naprawdę miło ogląda się z piłką przy nodze. Do pierwszego wtorkowego spotkania, w którym mierzyły się reprezentacje Czarnogóry i Macedonii podchodziliśmy bez większych emocji. Spodziewaliśmy się meczu walki, w końcu to derby Bałkanów. Ale żeby jakoś z niecierpliwością wyczekiwać pierwszego gwizdka? Nic z tych rzeczy.

Tymczasem o godzinie 18 rozpoczęło się bardzo ciekawe i trzymające przez 90 minut w napięciu spotkanie. I jedni, i drudzy nie chcieli tego meczu zremisować, a w takich spotkaniach najczęściej oglądamy ostrą jazdę bez trzymanki. Zero kalkulacji i kunktatorstwa, a w zamian za to spontaniczność, fantazja i ofensywny futbol.

I już od pierwszych minut widoczna była przewaga Serbów. Ataki skrzydłami, dużo wrzutek w pole karne i niezwykle aktywny Zivkovic, który szalał na prawym skrzydle. Serbowie chcieli ten mecz wygrać, a Macedończycy prezentowali się zupełnie inaczej niż w spotkaniu z Hiszpanią. Dość powiedzieć, że do przerwy oddali tylko 2 celne strzały na bramkę Savica. Przeciwko drużynie z Półwyspu Iberyjskiego tych strzałów było aż 16.

Serbowie wyszli na prowadzenie po strasznym zamieszaniu w polu karnym. Najpierw na murawę padł Grujic, ale arbiter karnego nie gwizdął. Potem było zagranie ręką jednego z obrońców, ale gwizdek sędziego znowu milczał. Gdy obie drużyny zajęły się wykłócaniem swoich racji, najsprytniejszy przed bramką okazał się Gacinovic, który wyprowadził Serbów na prowadzenie.

W drugiej połowie do słowa doszła Macedonia, która najpierw wyrównała, by potem po fantastycznej solowej akcji i przepięknej bramce Gjorgjeva wyjść na prowadzenie. Serbowie, którym wydawało się, że ten mecz mają pod kontrolą, zaczęli się spieszyć. W 90. minucie spotkania wynik na 2:2 ustalił grający z opaską kapitańską Djurdjevic i chwilę później arbiter gwizdnął po raz ostatni.

Byliśmy świadkami meczu walki, w którym dużo było agresji, ale i sporo boiskowej jakości. 4 gole w takim meczu? Naprawdę miło się to oglądało.

***

Niejako na deser emocjonowaliśmy się spotkaniem Hiszpanii z Portugalią. Przedwczesny finał? Wiele osób mówiło, że tak to właśnie powinno wyglądać. Mimo że przez pierwszych kilka minut to Portugalczycy byli bardziej aktywni, to wydawało nam się, że Asensio i spółka mają to wszystko pod kontrolą.

W 21. minucie swoje nieprzeciętne możliwości zademonstrował, który licząc bramkarza wymanewrował 7 (!!!)Portugalczyków i zdobył znakomitą bramkę. Przypomina nam się spotkanie przeciwko Bayernowi Monachium w Lidze Mistrzów. Tam Saul też był na ustach wszystkich. Po przerwie prowadzenie podwyższył błyszczący w minionym sezonie w barwach Malagi Sandro i wydawało się, że jest już po meczu.

Wtedy na taki strzał zdecydował się Bruma:

Nam kopara opadła do samej ziemi. Czy tak strzela piłkarz, który ma 22 lata? Oklaski za pomysł, odwagę, znakomicie ułożoną lewą stopę, za wszystko – brawo!

Portugalczycy przez chwilę mieli przewagę i wydawało się, że mogą doprowadzić do wyrównania. Wtedy jednak błysnął wprowadzony chwilę wcześniej Williams, który ustalił wynik spotkania na 3:1. Hiszpanie zasłużenie wygrali te spotkanie i w naszym odczuciu są na ten moment najlepiej grającą ekipą w tym turnieju. Choć trzeba pamiętać, że dziś w akcji zobaczymy jeszcze Włochów i Niemców, więc z pewnością będzie się działo.

Nam po tym meczu zapadł w pamięci jeden tweet. Chyba najcelniej oddaje to, co oglądaliśmy wczoraj w spotkaniu rozgrywanym w Gdyni.

I faktycznie, gdy tak spojrzymy piłkarzom hiszpańskim w metrykę:

  • Deulofeu 23 lata
  • Inaki Williams 23 lata
  • Saul Niguez 22 lata
  • Denis Suarez 23 lata

Do tego Saul, Sandro i Asensio, który liznęli już sporo poważnej piłki. Widać, że to są chłopacy, którzy na pewnym poziomie rozegrali już kilka spotkań.

Jakie wnioski po wczorajszym dniu? Dużo naprawdę pięknych bramek, sporo jakości, a przy tym ambicja i walka do ostatnich sekund. Fantazja i wyobraźnia, które w futbolu są najpiękniejsze. Oglądamy naprawdę dobry i ciekawy turniej. A to jeszcze nie koniec.

Komentarze