Piłka nożna: Głupie przepisy eliminują Kownackiego, Linetty już na zgrupowaniu

    Prawo i przepisy są po to, aby je respektować. Niestety, czasami są tak absurdalne, że nie rozumiemy, dlaczego ciągle obowiązują. „Ofiarą” głupich regulaminów padł Dawid Kownacki. To właśnie przez jedną z wielu „mądrych” zasad UEFA piłkarz Lecha Poznań nie zagra w pierwszym meczu młodzieżowych mistrzostw Europy ze Słowacją.

    Jak się okazuje, zawodnik będzie musiał „odcierpieć”  marcowe spotkanie 3. kolejki el. ME U-19 z Holandią (0:0) z 2016 roku! W tamtym meczu piłkarz „Kolejorza” zobaczył dwie żółte kartki.

    Jak czytamy w serwisie sport.pl: „Absurd jest tym większy, że Kownacki nie mógł odcierpieć tej kary wcześniej. W kategorii U-19 przestał się mieścić po wspomnianym meczu z Holandią, który zakończył eliminacje. Nie odwiesiłby go też żaden występ w U-21, bo wedle regulaminu, zawodnik musi odcierpieć karę w meczu mistrzowskim kategorii wyżej. Ale nie towarzyskim. A tylko takie reprezentacja Dorny, jako gospodarz ME U-21, rozgrywała w ostatnich miesiącach.”

    W tej sytuacji w piątkowym meczu ze Słowacją w ataku zagrają najprawdopodobniej Mariusz Stępiński i Jarosław Niezgoda. Pomimo braku Kownackiego, a także Milika i Zielińskiego, to nasz skład i tak wygląda imponująco. Do kolegów dołączył już Karol Linetty, który nie miał zbyt wiele czasu na świętowaniu zwycięstwa nad Rumunami.

    Grałem wcześniej na Euro do lat 17, to fantastyczna przygoda. Chciałbym poprawić wynik z tamtego turnieju w 2012 roku. To prawda, od dawna nie występuję w młodzieżówce, ale chcę kadrze pomóc. Poza tym to świetna sprawa, że mistrzostwa odbywają się w naszym kraju. Będziemy mieli ogromne wsparcie, zapowiada się ciekawa impreza” – powiedział zawodnik redakcji WP SportoweFakty.

    Euro U-21 rozpoczyna się w Polsce już w piątek. W przeszłości na imprezach tego typu „rodziły” się największe gwiazdy futbolu. Mowa tutaj o takich nazwiskach jak: Totti, Figo czy Zidane.

    Mamy nadzieję, że któryś z podopiecznych Marcina Dorny zagra świetny turniej. W końcu Bartosz Kapustka był jednym z objawień Euro 2016, więc może uda mu się rozegrać kolejną świetną imprezę rangi mistrzowskiej.

    Mecz Polska – Słowacja w piątek o 20:45.

    Komentarze