Piłka nożna: Francuzi to tchórze!

    Wczorajsze spotkanie Olympique Lyon – Beskitas Stambuł opóźniło się o kilkadziesiąt minut ze względu na zamieszki pomiędzy kibicami obu drużyn. W prasie te wydarzenia zostały nazywane takimi określeniami jak: piekło, kataklizm, szok. Patrząc na to, co się wydarzyło, to wcale już nie dziwimy się, dlaczego Francuzi nie potrafią sobie poradzić z „niechcianymi przybyszami” w swoim kraju.

    Najlepsze podsumowanie całej tej historii zrobił jeden z naszych blogerów – Łukasz „Juras” Jurkowski, który na swoim profilu na twitterze napisał: „Awantury w Lyonie? Spokojnie. Jutro wymalują kredą kolorowe wzorki na asfalcie przed stadionem.” Nic dodać nic ująć.

    Mecz zakwalifikowano jako spotkanie podwyższonego ryzyka, niestety obawy organizatorów znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mimo mobilizacji stewardów i służb porządkowych starcie OL z Besiktasem mogło zostać odwołane. Do zamieszek doszło już przed meczem. Później piekło się nie skończyło. Po tym, jak kibice Lyonu wbiegli na murawę, pojawił się na niej również prezydent Jean-Michel Aulas. Kiedy policja opanowała sytuację i fani wrócili na trybuny, działacz klubu też się tam udał, by być razem z nimi” – cytuje francuskie „Le Monde” onet.pl.

    Czytamy również, że służby porządkowe były w stanie kontrolować grupę 3 tysięcy kibiców Besiktasu, a tymczasem ich zjawiło się około 20 tysięcy. A podobno mecz zakwalifikowano jako spotkanie podwyższonego ryzyka. Doprawdy czytając takie rzeczy, zaczynamy doceniać polskie służby. Czy to możliwe, żeby Francuzi byli aż tak nieudolni?

    Zgodnie z francuskim prawem, kiedy rozpocznie się internetowa sprzedaż biletów, nie możemy odmówić prawa do zakupu żadnemu kibicowi. Turcy byli bardzo dobrze zorganizowani. Ludzie zastanawiają się, jak to możliwe, że sympatycy Lyonu wbiegli na murawę. Turcy zaczęli rzucać petardami i racami, więc nasi fani znaleźli się w pułapce” – powiedział prezydent francuskiego klubu Jean-Michel Aulas.

    Czy wyobrażacie sobie, aby polscy kibice, będący u siebie na stadionie uciekali przed fanami drużyny przyjezdnej na murawę? Teraz czytamy, że działacze klubu z Lyonu chcą, aby rewanż odbył się przy pustych trybunach.

    Przykro nam, ale musimy to napisać: Francuzi to tchórze! Dlaczego karacie „normalnych” kibiców za swoje niedopatrzenia i błędy? Zamykanie stadionów i gra przy pustych trybunach to nie jest rozwiązanie problemu. Z patologią trzeba walczyć, a nie się jej poddawać!

    Komentarze