Piłka nożna: Fornalik w Chorzowie do końca kariery?

Często w profesjonalnym futbolu bywa tak, że jedna postać potrafi nam się jednoznacznie kojarzyć z konkretnym klubem. Oczywiście te przypadki są już co raz mniej powszechne, ale dalej występują. Jednym z nich jest na pewno Waldemar Fornalik. Każdy kto słyszy imię i nazwisko byłego selekcjonera kadry, to myśli automatycznie Ruch Chorzów.

Władze klubu z ulicy Cichej ogłosiły właśnie, że pomimo tego, że szkoleniowiec ma kontrakt ważny do końca czerwca 2017 roku i „Niebiescy” zajmują ostatnią pozycję w lidze, to zarząd dał Fornalikowi wotum zaufania i przedłużył z nim umowę o kolejne dwa lata (do połowy 2019 roku).

Aleksander Kurczyk, prezes zarządu klubu uzasadnia: „Waldemar Fornalik to mądry i doświadczony trener, który swoja pracą wielokrotnie udowadniał, że potrafi zdiagnozować źródło sportowego kryzysu i znaleźć właściwe rozwiązanie. Głęboko wierzymy, że tym razem będzie podobnie, a zespół, który w tym sezonie nie raz pokazywał, że potrafi grać nie tylko widowiskowo, ale i skutecznie, już wkrótce zacznie regularnie zdobywać punkty”.

Świadomy swojej funkcji i nastrojów wśród kibiców jest główny zainteresowany: „Zdajemy sobie sprawę, że spoczywa na nas odpowiedzialność za losy drużyny i całego Klubu. Mamy świadomość, że znaleźliśmy się w bardzo trudnym momencie, ale jesteśmy przekonani, że najgorszy etap mamy już za sobą i już wkrótce pokażemy, że stać nas na lepszą, a przede wszystkim efektywniejszą grę, która zaowocuje poprawą sytuacji w tabeli.

fornalik-laczy-nas-pasja

Najbliższe miesiące będą czasem, który należycie spożytkujemy, a efekty naszej pracy będą widoczne na boisku. Dlatego chciałbym bardzo podziękować władzom Klubu za zaufanie, którym ponownie mnie obdarzono”.

Przeglądając wpisy pod artykułami, które opisują fakt przedłużenia kontraktu trenera „Niebieskich”, to można przeczytać tam bardzo skrajne opinie. Popularny „Waldek King” nie ma już aż tak dużego poparcia wśród sympatyków chorzowskiej drużyny jak kiedyś. To w sumie nie musi nikogo dziwić, skoro ten zespół jest na ostatnim miejscu w ligowej tabeli.

Generalnie Ruch Chorzów to klub, w którym czas się zatrzymał. Jako jeden z nielicznych ma stadion, jakich już w Ekstraklasie nikt nie pamięta. I chyba działacze też nie mają za bardzo pomysłu na sprawne zarządzanie klubem.

Wielkie długi, pożyczki, sprzedawanie najlepszych zawodników i wreszcie przedłużanie kontraktu na kolejne lata za sporym wyprzedzeniem. Nikt Fornalikowi nie odmawia sukcesów, które osiągał z „Niebieskimi”, często ponad ich faktyczne możliwości. Problem w tym, że od tego czasu minęło już kilka lat. I bardzo nie chcielibyśmy, aby kolejny zasłużony klub ze Śląska upadł, ze względu na to, że jest zarządzany przez nieodpowiednich ludzi. Jednak zarówno „Waldkowi” jak i całej drużynie życzymy sukcesów i owocnej współpracy.

Komentarze