Piłka nożna: Dziś Derby d’Italia!

Gdybyśmy mieli wybrać jedną drużynę spośród wszystkich w Serie A, która ma największe szanse na pokonanie Juventusu Turyn, to na pewno byłby to Inter Mediolan. Od kiedy Stefano Pioli przejął stery nad ekipą z San Siro, ta gra jak z nut. Włoch bardzo szybko poskładał na pozór nie pasujące do siebie puzzle, wprowadził do drużyny

Gdybyśmy mieli wybrać jedną drużynę spośród wszystkich w Serie A, która ma największe szanse na pokonanie Juventusu Turyn, to na pewno byłby to Inter Mediolan. Od kiedy Stefano Pioli przejął stery nad ekipą z San Siro, ta gra jak z nut. Włoch bardzo szybko poskładał na pozór nie pasujące do siebie puzzle, wprowadził do drużyny Interu jakość i zbudował zespół, który znowu ma prawo marzyć. Myślami wybiegać dużo dalej, niż miało miejsce w poprzednich latach.

Rok temu spotkanie Juventusu z Interem nikogo specjalnie nie grzało, bo różnica klas pomiędzy zespołami była aż nadto widoczna. Dziś spodziewamy się tego, że znowu zmierzą się ze sobą dwie ekipy, które jeszcze parę temu praktycznie nie dawały innym zespołom szans w walce o mistrzowską koronę. Dość powiedzieć, że w ciągu 11 ostatnich lat piłkarze Juventusu i Interu aż dziesięciokrotnie na koniec sezonu odbierali złote medale za mistrzostwo Włoch.

To jednak historia, która absolutnie nie będzie miała wpływu na to, co wydarzy się wieczorem w Turynie. Odnosimy wrażenie, że dla obu zespołów moment, w którym zostaną rozegrane wielkie derby jest wprost idealny. Juventus w ostatnich pięciu spotkaniach wygrał aż czterokrotnie, choć w połowie stycznia dał się zaskoczyć nieprzewidywalnej Fiorentinie, która pokonała Starą Damę 2:1. W siedmiu ostatnich spotkaniach nawet punktu nie stracili Nerazzurri, którzy kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Cień na dobrej postawie ekipy z San Siro kładzie porażka w środku tygodnia z Lazio w ćwierćfinale Pucharu Włoch. Inter miał wielką chrapkę na zdobycie tego trofeum, ale rzymianie już w pierwszej połowie wybili im z głowy granie w piłkę. Mimo że Mediolańczycy walczyli do ostatniej akcji meczu, to zasłużenie polegli 1:2.

Czy to odbije się postawie Interu w tym spotkaniu? Trudno spekulować, czy to była jednorazowa wpadka, czy może początek słabszej dyspozycji ekipy Pioliego. Patrząc tylko na zmagania ligowe i to, co Icardi i spółka wyczyniają na włoskich boiskach, śmiało możemy stwierdzić, że piłkarze Interu nie będą dziś chłopacami do bicia. Gdy jednak spojrzymy na drużyny, z którymi Nerazzurri mierzyli się w tym roku, to dochodzimy do wniosku, że ani razu Niebiesko-czarni nie grali z kimś, kto mógł odebrać im punkty. Zwycięstwa z Udinese, Chievo, Palermo i Pescarą na pewno cieszą, choć nie robią wrażenia na kroczącemu od zwycięstwa do zwycięstwa Juventusowi.

Recepta na pokonanie Juventusu? Ba, żebyśmy my wiedzieli! Prawdopodobnie gdybyśmy posiadali taką wiedzę, to dziś zamiast zapowiadać te spotkanie, wybieralibyśmy krawat, w którym najwygodniej będzie nam zasiadać na ławce trenerskiej Interu Mediolan. Juve idzie jak burza i jest na najlepszej drodze do tego, by po raz szósty zdobyć mistrzostwo Włoch. Z 11 spotkań rozegranych na własnym boisku Stara Dama wygrała wszystkie zdobywając aż 29 bramek i tracąc tylko 6. Drugie w stawce Napoli, które również jest w znakomitej dyspozycji, mimo że ma rozegrane dwa mecze więcej, to i tak ustępuje Juventusowi o 3 punkty. Inter jest „na minusie” o 9 oczek, choć również zagrał w tym sezonie o jeden mecz więcej.

Włoska prasa dzisiejsze spotkanie tytułuje, jako „noc napastników”. Mowa o Mauro Icardim i Gonzalo Higuainie, którzy uzbierali jak do tej pory po 15 trafień w tym sezonie Serie A. Były piłkarz Napoli powinien być wspierany w tym meczu przez Dybalę, Mandzukica i Cuadrado. Icardi bardzo liczy na pomoc Perisica, Candrevy i Joao Mario. Bardziej bramkostrzelni są piłkarze Allegriego, którzy jak do tej pory zdobyli aż 44 gole i tylko 16 stracili. Bilans Interu nie jest już tak imponujący i przy 37 trafieniach aż 23 razy Handanovic musiał wyjmować piłkę z własnej siatki.

Stefano Pioli wierzy w swój zespół, który – zdaniem trenera Interu – po porażce w Pucharze Włoch jest jeszcze bardziej zmotywowany:

„W niedzielę możemy zdobyć 3 punkty, jak w każdym innym meczu. Rozumiem jednak co niesie ze sobą ten mecz. To wielka gra i będziemy dobrze przygotowani. Musimy pokazać wolę walki. Po porażce z Lazio jesteśmy jeszcze bardziej zmobilizowani. Musimy być silni i dobrze wejść w mecz od pierwszych minut. Mecz trwa co prawda 95 minut jednak pierwsza faza może okazać się kluczowa dla przebiegu całego spotkania.”

Na dosyć ryzykowne stwierdzenie pozwolił sobie przed tym meczem Gianluigi Buffon: „Teraz czeka nas spotkanie z Interem, który jest lepszy niż Real i Barcelona w obecnej formie. To będzie bardzo trudny mecz, mamy do nich wiele szacunku. Inter jest bardzo silny, pokazali już to, kiedy spotkaliśmy się w pierwszej części sezonu.”

Jeżeli chodzi o pierwsze spotkanie obu drużyn, to dosyć niespodziewanie wygrał Inter 2:1. Gdyby takim wynikiem zakończył się dzisiejszy mecz, to śmiało moglibyśmy mówić o swogo rodzaju sensacji. Choć prawdę mówiąc, dziś wszystko może się wydarzyć. Inter wygrywając po raz ósmy z rzędu będzie już tylko o krok od podium w Serie A. Byłaby to dobra pozycja do ataku przed decydującą częścią sezonu.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem