Piłka nożna: Drużyny z Madrytu w półfinałach!

Znamy już dwa zespoły, które zagrają w półfinałach tej edycji Ligi Mistrzów. Co ciekawe, są to drużyny z tego samego miasta. Real i Atletico Madryt awansowały do najlepszej czwórki. Ci pierwsi wyeliminowali Bayern Monachium, a drudzy poradzili sobie z Leicester.

Nie milkną echa wczorajszego meczu pomiędzy Realem Madryt, a Bayernem Monachium (4:2). Po raz kolejny nie popisali się sędziowie, którzy uznali dwie bramki Cristiano Ronaldo ze spalonego, a także niesłusznie usunęli z boiska za czerwoną kartkę Vidala. Co nie zmienia jednak faktu, że drużyną lepszą w dwumeczu byli „Królewscy” i w pełni zasłużyli na awans do półfinału.

Zinedine Zidane tak skomentował wczorajsze pomyłki sędziego: „Jak zawsze mówię to samo, że praca sędziego jest bardzo trudna. Decyzje korzystne czy niekorzystne, nigdy w to nie wchodzę i nie wejdę. Mi powiedziano, że ich drugi gol też padł ze spalonego, więc na końcu coś dla ciebie, coś przeciwko tobie i cóż… Taki jest futbol. Uważam jednak, że poza kartkami czy spalonymi zasłużyliśmy na awans, bo zdobyliśmy sześć goli w dwumeczu. Zasłużyliśmy za wielki wysiłek, tyle. W futbolu nie ma szczęścia. Musisz wygrać, my wygraliśmy oba mecze i udało się przejść dalej.” – zakończył trener Realu, cytowany przez realmadryt.pl.

Bardzo rozgoryczony po wczorajszym meczu był Robert Lewandowski: „Czuję wielki niedosyt. Prowadziliśmy 2:1, a decyzje sędziego miały wpływ na wynik, nie ma co owijać w bawełnę. Dwa gole po spalonych, niesłuszna czerwona kartka. U mnie z kolei nie było spalonego, gdy mogłem zdobyć bramkę. Zbyt dużo błędów jak na ten poziom, ktoś przeszkadzał w tych sytuacjach” – powiedział autor jednego gola w rozmowie z Canal +.

W drugim spotkaniu, które nie wywołało już tyle kontrowersji Atletico Madryt zremisowało w Anglii z Leicester 1:1 i dzięki wygranej w pierwszym meczu 1:0 awansowało dalej. Trener ekipy z Madrytu był bardzo uradowany po końcowym gwizdku sędziego:

„Jestem bardzo podekscytowany, czuje ogromną dumę. Mamy za sobą bardzo trudny mecz przeciwko rywalowi, który lubi się przeciwstawiać, który nigdy się nie poddaje, który uprzykrzał nam życie cały wieczór. Ciężko jest teraz na szybko zebrać myśli, na to przyjdzie jeszcze czas. Czujemy satysfakcję z tego, że jesteśmy konkurencyjnym zespołem. To było moim celem od pierwszego dnia pracy tutaj.” – powiedział Diego Simeone, cytowany przez stronę atleti.pl.

Komentarze