Piłka nożna: Czy „Wojskowi” podejmą walkę o Ligę Mistrzów?

    Piłkarze Legii Warszawa obronili mistrzowski tytuł. Teraz na Łazienkowskiej muszą przede wszystkim zadbać o to, aby największe „gwiazdy” pozostały w drużynie. Priorytetem jest tutaj osoba najlepszego piłkarza sezonu – Vadisa Odjidji-Ofoe. Obecnie sam zawodnik odpoczywa, a od przyszłego tygodnia mają ruszyć rozmowy dotyczące jego nowej umowy w klubie.

     „Chciałbym, żeby Vadis został w Warszawie. Ma jeszcze rok ważnego kontraktu. Trzeba sobie jednak powiedzieć otwarcie, że Legia nie jest zespołem, który odrzuca każdą ofertę. Zależy mi na tym, aby utrzymać cały skład, który jest dzisiaj, plus dołożyć do tego dwóch zawodników do podstawowej “jedenastki”. Jest to zabieg konieczny, aby wejść na wyższy poziom” – powiedział trener „Wojskowych” Jacek Magiera w wywiadzie “Sam na sam” z Pawłem Wilkowiczem.

    Gorzej sytuacja wygląda z Michałem Pazdanem. Reprezentacyjny obrońca jest zdecydowany spróbować swoich sił za granicą. Piłkarz spotkał się z Dariuszem Mioduskim i dostał zapewnienie, że klub latem zgodzi się na jego odejście. Podobno są nim zainteresowane zespoły z Hiszpanii, Włoch, Niemiec, Turcji i Chin.

    Dlatego też, w klubie już pogodzili się z odejściem Pazdana. Nikt natomiast nie chce słyszeć o odejściu Vadisa. Prezes Mioduski jest gotowy dać Vadisowi najlepszy, historyczny kontrakt jeśli chodzi o naszą rodzimą ligę. Są to zarobki na poziomie 1–1,2 mln euro rocznie. Jeśli mimo wszystko Belg nie zdecyduje się na pozostanie w zespole mistrza Polski, to w jego miejsce planowane są transfery takich zawodników jak: Rafał Wolski i Krzysztof Mączyński.

    Liga Mistrzów? To, co przeżyliśmy w ubiegłym roku… Tego się nie zapomina. Wrócić na salony, to wspaniałe uczucie. To nie tylko mecze, ale cała otoczka. Traktowaliśmy to jak priorytet. Co będzie dalej? Na pewno powalczymy o Champions League, ale wpłynie na ten stan rzeczy wiele czynników dookoła. Na razie chcę jednak przede wszystkim odpocząć, zresetować się, z chłodną głową przyjść na pierwszy trening i wówczas cele na nadchodzące rozgrywki zostaną przekazane drużynie” – powiedział Pawłowi Wilkowiczowi trener Magiera.

    Na Łazienkowskiej nie ukrywają, że znowu marzą o Lidze Mistrzów. Żeby tam jednak zagrać, to trzeba wzmocnić formację ofensywną. Trzeba pamiętać, że Legia całą rundę wiosenną grała bez napastnika. Z wypożyczenia z Ruchu Chorzów ma wrócić Jarosław Niezgoda. Czy Chukwu zacznie wreszcie grać, tak jak kilka lat temu w lidze norweskiej?

    Nawet jeśli tak będzie, to może być za mało na Champions League. Do tego klub nie będzie przede wszystkim chciał się za bardzo osłabić. Wiadomo, że z drużyną pożegnają się na pewno Necid, Kazaiszwili i Rzeźniczak. Do tego prawdopodobnie Michał Pazdan. Najbliższe tygodnie pokażą, czy „Wojskowi” podejmą walkę o Ligę Mistrzów, czy też skupią się na rozgrywkach Ligi Europy.

    Komentarze