Piłka nożna: Czas na mecze na szczycie! Kto odpadnie z walki o mistrzowski tytuł?

Chyba nie ma w tym sezonie tak bardzo emocjonującej ligi piłkarskiej, jak Ekstraklasa. Do końca sezonu pozostały 4. kolejki, a dalej czołowe kluby (Jagiellona, Lech, Legia, Lechia) idą łeb w łeb. Cały czas nie wiadomo kto będzie mistrzem, kto zagra w Lidze Europy, a której drużynie przypadnie najbardziej niewdzięczne czwarte miejsce.

W grupie mistrzowskiej najlepsze kluby jeszcze ze sobą nie grały. Dzisiaj to się zmieni. Czekają nas bezpośrednie konfrontacje drużyn znajdujących się w czubie ligowej tabeli. Przed nami mecze: Lechia – Jagiellonia i Legia – Lech. Zapowiadają się ciekawe widowiska!

O godzinie 18:00 w Gdańsku czwarta drużyna podejmuje lidera rozgrywek. Po niespodziewanej stracie punktów w meczu z Koroną Kielce (0:0), piłkarze Lechii będą chcieli się zrehabilitować. Porażka w dzisiejszym meczu może „wybić z głowy” podopiecznym Piotra Nowaka marzenia o mistrzowskim tytule.

Dobrze, co pokazały końcówki spotkań, wyglądamy fizycznie, dlatego tym bardziej powinniśmy mieć świadomość, że na zdobycie bramki jest sporo czasu. Musimy być skoncentrowani na sobie, grać spokojnie i metodycznie budować akcje, a nie zaprzątać sobie głowy rzeczami niepotrzebnymi. Także wynikami innych zespołów” – starał się tonować nieco nastroję szkoleniowiec piłkarzy z Gdańska, cytowany przez PAP.

Pomimo tego, że to zawodnicy Michała Probierza są liderami, to jednak w trakcie sezonu zasadniczego przegrali z drużyną z Pomorza dwukrotnie. Dzisiaj zapewniają jednak, że są w stanie przerwać tą złą passę.

O 20:30 na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie odbędzie się ligowy klasyk: Legia – Lech. Presja i stawka tego meczu jest bardzo wysoka. Nie chodzi już tylko o prestiż i ligowe punkty. To bezpośrednia okazja do wyeliminowania jednego z kandydatów do mistrzostwa Polski.

„O wyniku zadecyduje wiele czynników – doświadczenie, ale przede wszystkim przygotowanie mentalne, bo to ważne, kiedy rozgrywa się mecze co trzy dni. Jesteśmy doświadczeni w tym elemencie i dysponujemy piłkarzami, którzy lubią grać z taką częstotliwością. Liczymy też, że kibice poniosą nas do zwycięstwa.” – powiedział trener gospodarzy Jacek Magiera, cytowany przez PAP.

Lech Poznań, po tym, jak w fatalnym stylu przegrał finał Pucharu Polski z całych sił walczy o mistrzowską koronę. Idzie im nieźle, Poznaniacy w lidze wygrali pięć ostatnich spotkań i mają bardzo dobrą pozycję wyjściową do walki o tytuł. Teraz trzeba jednak zmierzyć się bezpośrednio ze ścisłą „czołówką”, a to w obecnym sezonie nie była najlepsza strona „Kolejorza”.

Komentarze