Piłka nożna: Co zrobi Lechia i Jaga?

Za nami jeden z lepszych piątków z Ekstraklasą w ostatnim czasie! Prawdziwą wymianę ognia mogli podziwiać kibice zgromadzeni na stadionie we Wrocławiu. Niestety dla nich, zwycięsko z tej batalii wyszli goście z Gliwic. Śląsk przegrał z Piastem 3:4 i jego sytuacja robi się nie do pozazdroszczenia.

W dalszym ciągu nie do zatrzymania jest Lech Poznań, który tym razem wygrał w Gdyni aż 4:1. Jak dziś na świetną formę „Kolejorza” odpowiedzą Jagiellonia Białystok i Lechia Gdańsk?

Najpierw jednak sobotnie granie rozpoczniemy w Płocku, gdzie „Nafciarze” zmierzą się z Termalicą Nieciecza. Na pierwszy „rzut oka” spotkanie nie wywołuje gęsiej skórki. Trudno by było, żebyśmy się mieli podniecać starciem jedenastej z szóstą drużyną polskiej ligi. Może jednak piłkarze sprawią kibicom miłą niespodziankę?

Na korzyść Wisły przemawia fakt, że Płocczanie nie przegrali żadnego z ostatnich pięciu spotkań u siebie. Z kolei zespół z Niecieczy nie przegrał od trzech spotkań, urywając punkty Legii i Lechii. Jeśli gospodarze marzą o awansie do najlepszej ósemki, to powinni dzisiaj zgarnąć trzy punkty.

W Chorzowie dobrze prezentujący się ostatnio „Niebiescy” zagrają z Lechią Gdańsk. Patrząc na miejsce w ligowej tabeli, to faworyt jest jeden. Jednak trzeba pamiętać, że podopieczni Piotra Nowaka słabo spisują się na wyjazdach, a zespół Waldemara Fornalika prezentuje się obecnie naprawdę dobrze.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że na wyjazdach kreujemy mało sytuacji, a te które mamy nie potrafimy zamienić na bramki. Myślę, że przyczyna jest gdzieś w sferze mentalnej. Grając w Gdańsku wiemy, że będziemy mieli sporo okazji w ofensywie i będziemy potrafili je wykorzystać. Z takim przeświadczeniem powinniśmy też wychodzić na boisko w spotkaniach wyjazdowych. Będziemy nad tym pracować.” – powiedział szkoleniowiec gości na konferencji prasowej.

Na koniec dnia czeka nas rywalizacja w Białymstoku pomiędzy Jagiellonią, a Koroną Kielce. Faworytem będzie zespół prowadzony przez Michała Probierza. Spotykają się drużyny, które bardzo dobrze spisują się na własnym boisku. Ten argument powinien być decydujący w tej rozgrywce.

Chcemy wreszcie przełamać wyjazdową niemoc. To bardzo groźny zespół, szczególnie na własnym boisku. Ale wygrywaliśmy już w Białymstoku. Dlaczego teraz mielibyśmy tego nie powtórzyć. Chcemy wywieźć stamtąd punkty, niekoniecznie jeden”- zapowiada Jacek Kiełb cytowany przez PAP.

Komentarze