Piłka nożna: Co z tą Sevillą?

Jako że w środku tygodnia najlepsze w Europie ligi nie odpoczywają, postanowiliśmy przyjrzeć się z bliska drużynie, którą jeszcze do niedawna obserwowaliśmy z wielką przyjemnością. Sevilla bowiem bardzo długo trzymała się w walce o mistrzowski tytuł. Wiadomo, faworytem i tak był Real i Barcelona, ale ekipa z Andaluzji miała nadzieję na sprawienie niespodzianki jak Atletico w sezonie 2013/2014. Ostatnio jednak stało się jasne, że te marzenia trzeba będzie przełożyć na kiedy indziej.

Trzy remisy i porażka w lidze hiszpańskiej oraz odpadnięcie z Ligi Mistrzów kosztem Leicester City – to ostatnie wyniki ekipy prowadzonej przez Jorge Sampaoliego. Sevilla, mimo zwycięstwa w pierwszym spotkaniu z mistrzami Anglii z rozgrywek o Puchar Europy, odpadła. W La Liga podziały punktów z Gijon, Leganes i Deportivo Alaves oraz porażka z Atletico Madryt.

I to właśnie Rojiblancos zrównali się już z Sevillą punktami w tabeli, co jeszcze kilka tygodni temu wydawało się bardzo mało realne. Biorąc oczywiście pod uwagę, że jeszcze niedawno Vitollo i spółka byli w stanie pokonać Real i Athletic u siebie oraz w spotkaniu wyjazdowym rozprawić się z Betisem Sevilla.

Brak goli.

Największym problemem Sevilli w ostatnich meczach jest brak skuteczności. W sześciu spotkaniach (liga plus LM) Andaluzyjczycy zdobyli tylko cztery gole. Mniej skuteczny jest w ostatnim czasie Vitollo, problemy zdrowotne miał Stevan Jovetic. Do tego intensywność, z której słynęła Sevilla w ostatnich miesiącach również nie jest najmocniejszym punktem zwycięzców poprzedniej edycji Ligi Europejskiej.

Mentalność.

Dopóki szło, to nie było żadnego problemu. Sevilla wygrywała mecz za meczem i przez bardzo długi czas była w stanie realnie myśleć o mistrzostwie Hiszpanii. Barcelonie zdarzało się potknąć w teoretycznie łatwych spotkaniach (Betis, Malaga, Alaves), Real również miał swoje problemy i stracił regularność w punktowaniu. Przełomowy wydawał się być jednak pierwszy mecz z Leicetser, który… Sevilla wygrała. Gol stracony w końcówce wyraźnie podciął Sevilli skrzydła i od tamtego spotkania coś się wyraźnie zacięło. Stąd przegrany rewanż na King Power Stadium i tylko trzy punkty w czterech ostatnich spotkaniach w lidze.

Trudny terminarz.

Sevilla w ostatnich latach pokazała, że bardzo dobrze czuje się grając przeciwko ekipom lepszym od siebie. Tak było we wcześniej przez nas wspomnianym meczu z Realem, gdzie udało się odwrócić losy rywalizacji i zgarnąć całą pulę. Jutro Sampaoli pojedzie ze swoimi piłkarzami na Camp Nou, by pokonać aspirującą do tytułu Barcelonę. Za dwa tygodnie znowu zadanie będzie niezwykle trudne, bo na obcym terenie trzeba będzie zmierzyć się z Valencią. Nietoperze pod wodzą Voro są już zdecydowanie lepszą drużyną niż jesienią. Na Roman Sanchez Pizjuan Sevilla pokonała Valencię 2:1.

Jorge Sampaoli.

Sampaoli to znakomity szkoleniowiec, który w przeszłości odnosił wielkie sukcesy z reprezentacją Chile. W ostatnim czasie jednak jego usługami jest zainteresowanych bardzo wiele drużyn, na czele z FC Barceloną i reprezentacją Argentyny. Sam trener oczywiście od spekulacji na temat swojej przyszłości odchodzi, ale oczywistym jest, że coś musi być na rzeczy, skoro dyskutują na ten temat wszystkie sportowe media na świecie. Według argentyńskich dziennikarzy to właśnie opiekun Sevilli jest faworytem do objęcia posady selekcjonera Albicelestes. W poniedziałek obecny trener tej reprezentacji, Edgardo Bauza, ma pożegnać się ze stanowiskiem.

A wy jak myślicie, Sevilla jest w stanie jeszcze pograć o coś w tym sezonie? Czy w lidze hiszpańskiej drużyna z Andaluzji powalczy o trzecie miejsce, czy może pokusi się o coś więcej?

Komentarze