Piłka nożna: Brazylia jedzie na Mundial, powtórki wideo pokonały Francję

Mamy pierwszego finalistę przyszłorocznych mistrzostw świata! Reprezentacja Brazylii pokonała wczoraj Paragwaj 3:0 i ma już pewny awans na Mundial 2018. Była to już dziewiąta wygrana z rzędu, która zapewniła Canarinhos spokój do końca eliminacji.

Mało kto by się tego jeszcze niedawno spodziewał, ponieważ Brazylia słabo zaczęła te kwalifikacje. Kluczową zmianą okazało się być zatrudnienie na stanowisku szkoleniowca – Tite. To on potrafił stworzyć z tych zawodników zespół, który być może osiągnie wynik, który zadowoli wreszcie po długiej przerwie fanów z Kraju Kawy.

O wiele gorzej wygląda sytuacja u wicemistrzów świata z Argentyny. Doznali oni teraz porażki 0:2 z Boliwią i zajmują dopiero piąte miejsce w grupie. W tym spotkaniu nie mógł grać Leo Messi, który został zawieszony na cztery mecze za obraźliwe uwagi pod adresem arbitra liniowego podczas niedawnej konfrontacji z Chile. Jeśli Argentyna zostanie na piątym miejscu, to będzie musiała zagrać mecz barażowy o awans na Mundial.

Sporo działo się wczoraj także w meczach towarzyskich rozgrywanych w Europie. Bardzo ciekawie zapowiadał się mecz Francja – Hiszpania. Ostatecznie lepsi okazali się goście, ale co ciekawe decydujące o wyniku meczu były powtórki. Prowadzący to spotkanie niemiecki arbiter Felix Zwayer mógł konsultować się z dodatkowym sędzią, który miał dostęp do wideo, i skorzystał z tej możliwości dwukrotnie. Hiszpania wygrała 2:0 i dała naukę gry w piłkę utalentowanej francuskiej młodzieży.

W Amsterdamie pogrążona w kryzysie Holandia przegrała z Włochami 1:2. Co prawda „Pomarańczowi” objęli prowadzenie na początku spotkania, ale potem ich bramkarza dwukrotnie pokonali goście za sprawą trafień Edera i Bonucciego.

Warto jeszcze wspomnieć, że gospodarze przyszłorocznych mistrzostw świata – Rosjanie zremisowali u siebie z Belgią 3:3. Arbitrem w tym meczu był Szymon Marciniak. Dosyć niespodziewanie Portugalia przegrała u siebie ze Szwecją 2:3, a o prawdziwej sensacji możemy mówić w przypadku konfrontacji Estonii z Chorwacją. W Tallinnie wygrali gospodarze aż 3:0,  a jedną z bramek zdobył występujący obecnie w Jagiellonii Konstantin Vassiljev.

Jako, że Urugwajczycy stracili punkty i przegrali z Peru, to Polska wyprzedzi ich w rankingu FIFA. Biało – czerwoni będą zajmować 11. miejsce. Czołowa dziesiątka była blisko, ale Hiszpania pokonała Francję i na ten moment kibice podopiecznych Adama Nawałki będą musieli jeszcze trochę poczekać.

Komentarze