Piłka nożna: 30. urodziny Gerarda Pique!

W przeszłości fan, obecnie piłkarz, a w przyszłości prezydent Barcelony. Gerard Pique, czyli najbardziej zagorzały kibic z grających w Dumie Katalonii piłkarzy kończy dziś 30 lat. Geri wszedł właśnie w wiek, w którym coraz więcej sportowców myśli o swojej przyszłości. O ostatnich latach kariery i „życie po życiu”. Pique się nad tym zastanawia, bo wie,

W przeszłości fan, obecnie piłkarz, a w przyszłości prezydent Barcelony. Gerard Pique, czyli najbardziej zagorzały kibic z grających w Dumie Katalonii piłkarzy kończy dziś 30 lat. Geri wszedł właśnie w wiek, w którym coraz więcej sportowców myśli o swojej przyszłości. O ostatnich latach kariery i „życie po życiu”. Pique się nad tym zastanawia, bo wie, że jego losy będą ściśle powiązaną z klubem, który od dziecka uwielbia.

Jeszcze niedawno błąkał się po Manchesterze i po cichu trzymał kciuki za uraz któregoś ze stoperów Czerwonych Diabłów, czym zwiększyłaby się jego szansa na regularną grę. Później przebywał w Realu Saragossa na wypożyczeniu, co dziś brzmi jak kiepski żart. Dziś Pique to jeden z najlepszych obrońców na świecie. Ikona klubu, dla wielu młodych adeptów wzór do naśladowania i symbol najbardziej fanatycznie przysposobionych Katalończyków.

Mimo że Pique urodził się w Barcelonie i z dziada pradziada jest Socios miejscowej drużyny, chodził do jednej klasy w szkole z Leo Messim i Cescem Fabregasem, to nie od razu jego droga do pierwszej drużyny była prosta. Zamiast z Ronaldinho, Eto’o i Messim, Geri szatnię dzielił z Rooneyem, Giggsem i Scholesem. Dla wielu byłoby to spełnienie marzeń, ale plany Pique były zdecydowane inne. W końcu do klubu postanowił ściągnąć go Pep Guardiola, który wiedział, że taki profil środkowego obrońcy będzie mu potrzebny w budowie najlepszej drużyny na świecie. Zauważył w Pique coś, czego nie widział Sir Alex Ferguson mający hiszpańskiego stopera dzień w dzień przed oczami na treningach.

Geri w drużynie narodowej zadebiutował w momencie, gdy Hiszpanie byli już mistrzami Europy. Jego kumpel z kadry, czyli Sergio Ramos w reprezentacji miał już dziesiąt spotkań i był wtedy ważnym jej punktem. Gdy Pique to kadry wszedł, to do tej pory regularnie zakłada narodowy trykot. W 2010 roku Hiszpanie zostali mistrzami świata, dwa lata później obronili tytuł najlepszej ekipy na Starym Kontynencie. Pique z Puyolem potrafili przełożyć dobrą grę w klubie na obszar reprezentacji.

W 2009 roku Barca wygrała Ligę Mistrzów, dwa lata później ten wynik Duma Katalonii zdołała powtórzyć. Raz z Gerim w środku defensywy występował Carles Puyol, innym razem Yaya Toure, Javier Mascherano czy Eric Abidal. Niepodwarzalna była zawsze pozycja  Pique, którego katalońscy fani zaczęli nazywać Piquenbauerem, co rzecz jasna jest ściśle powiązane z legendarnym Franzem Beckenbauerem.

Wizerunek Pique nie byłby dziś taki, jaki jest, gdyby nie pozaboiskowe wypowiedzi obrońcy. Znany z nienawiści do Realu Madryt piłkarz nie bał się wielokrotnie mówić, że Królewscy są jego największym wrogiem, nie nawidzi ich, jako drużyny i zawsze życzy im wszystkiego najgorszego. Nie przebierał w słowach wypowiadając się na temat Javiera Tabasa czy dziękując Roldanowi, za koncert podczas urodzin Cristiano Ronaldo po przegranym przez Blancos meczu z Atletico 0:4. Pytany podczas konferencji prasowej przed jednym z Klasyków, czy spodziewa się gwizdów ze strony kibiców Realu, odpowiedział: – Gwizdy na Bernabeu są dla mnie jak symfonia, nastrajają mnie do jeszcze lepszej gry.

Ponadto Pique, to inteligentny facet, którego IQ klasyfikuje go w grupie zaledwie 5%  ludzi na całym świecie mogących pochwalić się tak znakomitym wynikiem. Prywatnie jest partnerem Shakiry, która…dziś obchodzi swoje 40. urodziny.

Wszystkiego dobrego, Geri!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem