Piłka nożna: 20 urodziny Bartosza Kapustki!

23 grudnia 1996 roku, Tarnów. Na świat przychodzi chłopak, który niespełna 19 lat później zadebiutuje w reprezentacji Polski. Zawodnik o drobnej budowie, dobrym dryblingu i znakomitym panowaniu nad piłką. O mocnym strzale z dystansu i smykałce do gry kombinacyjnej. O ogromnym talencie i świetlanej przyszłości.

To własnie dokładnie 20 lat temu, 23 grudnia na świat przyszedł Bartosz Kapustka. Obecnie jeden z bardziej perspektywicznych piłkarzy młodego pokolenia w naszym kraju. Reprezentant Polski, jedno z odkryć ostatniego roku w naszym futbolu.

Kapustka piłkarską karierę rozpoczął w Tarnovii Tarnów, by w 2010 przenieść się do Hutnika Kraków. Po roku spędzonym w stolicy Małopolski wrócił do swojego pierwszego klubu, gdzie występował przez kolejny sezon. W 2012 roku Kapustka podpisał kontrakt z Cracovią Kraków, w której na początku występował w drugiej drużynie. Na swój debiut w dorosłym zespole musiał zatem trochę poczekać.

Jest 29 marca 2014 roku, a Bartek debiutuje na poziomie Ekstraklasy. Wchodzi na drugą połowę w spotkaniu z Widzewem Łodź, które Cracovia remisuje 1:1. Do końca sezonu dostaję jeszcze szansę gry w meczu ze Śląskiem, gdy na boisku spędza dwa kwadranse.

W kolejnej kampanii Kapustka staje się coraz ważniejszym ogniwem zespołu Cracovii, szans na grę ma coraz więcej. Debiutanckiego gola w Ekstraklasie strzela 8 listopada 2014 w spotkaniu przeciwko GKS Bełchatów. W ostatniej kolejce sezonu dorzuca jeszcze jedno trafienie i całe rozgrywki kończy z dwoma golami i dwiema asystami. Jak na wciąż młodego chłopaka – nie ma tragedii.

kapustka-lawka-laczy-nas-pasja

W kolejnym sezonie Kapustka stał się niezwykle istotnym punktem w zespole Cracovii. Pomocnik 33 razy pojawiał się na placu gry, 29 razy wychodził w pierwszym składzie. Swoją dobrą grą zapracował sobie na powołanie do dorosłej reprezentacji, w której zadebiutował 7 września 2015 roku w spotkaniu z Gibraltarem. Bartek pojawił się na boisku w 62 minucie spotkania zmieniając Jakuba Błaszczykowskiego. 12 minut później wpisał się na listę strzelców.

Kapustka stał się pewnym punktem kadry, swoją postawą wywalczył sobie na wyjazd na mistrzostwa Europy. W pierwszym spotkaniu przeciwko Irlandii Północnej wyszedł na boisko w pierwszym składzie i został najlepszym zawodnikiem na boisku. Polska wygrała tamte spotkanie 1:0.

Na temat Kapustki w styczniu 2015 roku wypowiedział się jego klubowy kolega, Deleu. W kilku zdaniach pochwalił swojego młodszego kolegę.

“Bartek to piłkarz z ogromnym potencjałem. Jest bardzo ułożony, zdyscyplinowany i widać jego inteligencję na boisku. Ma po prostu ogromny talent do gry w piłkę. Jest ponadto mądrym człowiekiem i wydaje mi się, że nie popsuje się nawet wtedy, gdy osiągnie sukces. Nosi piłki po treningu, używa zwrotów grzecznościowych, ma szacunek do kolegów z drużyny i trenera. Widzę go codziennie na treningu i wróżę mu ogromną karierę.”

Bartkiem po udanych mistrzostwach Europy zaczęły interesować się największe kluby w Europie. Polak wybrał ofertę Leicester City, które zapłaciło Cracovii za nastolatka ponad 5 milionów funtów. Kapustka na Wyspy Brytyjskie jechał z jednym celem. Jego zamiarem było zrobienie kariery.

Takowej Bartek jeszcze nie zrobił, bo konkurencja w Leicester jest olbrzymia. Polak rzadko łapie się do kadry meczowej, swoje minuty dostaje w drugim zespole. Czeka, trenuje i – jak sam podkreśla – szansę  w końcu wykorzysta. Na wszystko jednak potrzeba czasu.

I tak sobie myślimy, że w futbolu czas szybko leci. Jeszcze niedawno Bartek debiutował w Ekstraklasie, chwilę później strzelał w niej premierową bramkę, by dobrą postawą zapracować na powołanie do dorosłej reprezentacji. Dziś ma za sobą już udane mistrzostwa Europy i jest piłkarzem mistrza Anglii. Trzymamy kciuki i życzymy wytrwałości. Niech ta kariera rozwija się jak najpiękniej.

100 lat Bartek!

 

Komentarze