Piłkarskie jaja! Wszystko przez… wiatr

Piłka potrafi płatać boiskowe figle z najróżniejszych powodów. Bramkarz jednej z chorwackich drużyn przekonał się, że jego przeciwnikiem może być… silny wiatr. Przy jego pomocy, napastnik rywali otrzymał idealną piłkę na woleja.

Rzecz miała miejsce w chorwackiej ekstraklasie, bynajmniej nie na poziomie podwórkowym – w meczu HNK Gorica z HNK Sibernik. Kristijan Lovrić ustalił wynik spotkania na 1:3, po tym jak bramkarz Nediljko Labrovic z Sibernika niefortunnie wznowił grę z piątego metra. Chciał wykopać futbolówkę w środkową strefę boiska, jednak kierowana mocnym wiatrem ledwie przekroczyła szesnastkę i wróciła pod nogi napastnika.

Sytuacja całkowicie zmyliła linię obrony ekipy HNK Sibernik. Piłka wpadła tuż pod nogi Kristijana Lovricia, który płaskim strzałem bez przyjęcia trafił do siatki.

Jak podają lokalne raporty, wiatr wiał z siłą około 60 kilometrów na godzinę, z pojedynczymi podmuchami o jeszcze większej sile. 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem