„Pierwsza liga – styl życia” mówią z przymrużeniem oka piłkarscy kibice w Polsce. O ile w rodzimej Ekstraklasie nie brakuje różnego rodzaju absurdalnych, to co dopiero można powiedzieć o jej bezpośrednim zapleczu? Rozgrywki ruszyły w piątek, a w pierwszej kolejce od razu sypnęło niespodziankami. Kto powalczy o awans, a kto o utrzymanie?   Ofertę LV

„Pierwsza liga – styl życia” mówią z przymrużeniem oka piłkarscy kibice w Polsce. O ile w rodzimej Ekstraklasie nie brakuje różnego rodzaju absurdalnych, to co dopiero można powiedzieć o jej bezpośrednim zapleczu? Rozgrywki ruszyły w piątek, a w pierwszej kolejce od razu sypnęło niespodziankami. Kto powalczy o awans, a kto o utrzymanie?

 

Ofertę LV BET na rozgrywki I ligi można sprawdzić TUTAJ.

W poprzednim sezonie szansę na awans do Ekstraklasy na 3 kolejki przed końcem rozgrywek miało…pół ligowej stawki. Po roszadach na stołkach trenerskich, transferach i wszelkiego rodzaju zmianach wygląda na to, że dopiero co rozpoczęty sezon będzie cechować dokładnie to samo, co ten poprzedni – totalna nieprzewidywalność. W tych rozgrywkach stwierdzenie „każdy może wygrać z każdym” to nie pusty slogan, to najbardziej adekwatny sposób opisania pierwszoligowej rzeczywistości. Pokazała to już pierwsza kolejka.

Kto powalczy o promocję szczebel wyżej? Po przeanalizowaniu ruchów kadrowych i ocenie budżetów można stwierdzić, że do grona faworytów należy kilka zespołów. Chojniczanka Chojnice, Zagłębie Sosnowiec, GKS Katowice, Olimpia Grudziądz, Podbeskidzie Bielsko-Biała, GKS Tychy – te ekipy, podobnie jak w poprzednim sezonie, także i teraz nie kryją ambicji dołączenia do krajowej elity. Zazwyczaj w takich przypadkach do grona zespołów walczących o awans klasę rozgrywkową wyżej dołączają spadkowicze, ale polska I liga to miejsce oględnie mówiąc – nietypowe.

Ruch Chorzów rozpoczął sezon z pięcioma punktami minusowymi na koncie, a po masowym exodusie czołowych piłkarzy skazywany jest raczej na spadek. Nie inaczej jest w przypadku Górnika Łęczna, który na inaugurację rozgrywek zgarnął w ryj 0:3 od…beniaminka z Opola. Niebiescy też przegrali i wydaje się, że tegoroczni spadkowicze raczej podzielą los GKS Bełchatów, który zaliczył bezpośredni zjazd o dwie klasy rozgrywkowe, niż na przykład Górnika Zabrze, dla którego pierwszoligowa banicja trwała zaledwie 12 miesięcy i który po powrocie wjechał z buta do rozgrywek Ekstraklasy.

Wszelkiego rodzaju teoretyczne rozważania i dywagacje biorą jednak w łeb w konfrontacji z ligową, bynajmniej nie czarno-białą rzeczywistością. Już na inaugurację sypnęło niespodziankami. W meczu pretendentów Zagłębie Sosnowiec uległo u siebie Olimpii Grudziądz 0:1. Beniaminek z Opola rozjechał spadkowicza z Łęcznej 3:0, Puszcza Niepołomice ograła Chojniczankę 2:0. Falstart zaliczyła też katowicka „Gieksa”, która w dramatycznych okolicznościach uległa Pogoni Siedlce 1:2. Folklor polskiej pierwszej ligi ukazał się w pełni już w pierwszej kolejce.

Ostatnim meczem premierowej kolejki będzie dzisiejsza konfrontacja Wigier Suwałki z GKS Tychy. Klub ze wschodu kraju obchodzi w tym roku 70-lecie powstania, a spotkanie symbolicznie rozpocznie się o godzinie 19:47, co nawiązuje do roku powstania klubu. Na „polski biegun zimna” przyjedzie GKS Tychy, zespół, który marzy o Ekstraklasie, ma piękny stadion i wiernych kibiców. Czego się spodziewać po tym meczu? Oczywiście tego nie wie nikt, a  równie skonsternowani co kibice byli specjaliści z LV BET, tworząc stawki na to spotkanie. No bo spójrzmy: na Wigry 3.05, na remis 3.25, na Tychy 2.2. Niby większe szanse mają goście, ale rewelacja poprzedniego sezonu 1 ligi i półfinalista ostatniej edycji Pucharu Polski na pewno tanio skóry nie sprzeda….

Pierwsza liga – styl życia. Nie ulega wątpliwości…

Ofertę LV BET dotycząca piłkarskiej pierwszej ligi znajdziecie TUTAJ.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem