Piękny gest Krzysztofa Piątka. Paparazzi uchwycili dobre serce Polaka

"Szanuję ludzi, którzy coś potrafią. W związku z czym, jest to w dziennikarstwie tylko parę osób. Spośród trenerów, to tylko takich, którzy mówią zawsze to, co im leży na sercu, jak na przykład Michał Probierz. Z piłkarzy natomiast wszystkich tych, którzy wpłacają pieniądze na akcje charytatywne", powiedział kiedyś śp. Paweł Zarzeczny, który byłby zadowolony z dobrego, ludzkiego gestu Krzysztofa Piątka. 

Najlepsza pomoc potrzebującym to taka, która jest bezinteresowna. O wielu dobrych i pięknych gestach piłkarzy nie słyszymy – zwłaszcza o takich, które robione są anonimowo, z dobrego serca, a nie pod publiczkę i dla poprawy wizerunku oraz wartości marketingowej. W takich króluje Jakub Błaszczykowski, który pomaga potrzebującym od dawna i bardzo mocno, choć się tym nie chwali.

Nie sposób nie doceniać wielkich sum pieniężnych i ogromnego wsparcia, ale ważne są też te małe gesty. Takie jak Krzysztofa Piątka, który został „przyłapany” przez paparazzich na pomocy bezdomnemu.

Włosi zwariowali na punkcie Krzysztofa Piątka do tego stopnia, że śledzą jego każdy krok. Ma to swoje oczywiste wady, ale również – jak w tym przypadku – plusy. Piątek nie musiał się z tym obnosić, organizować „ustawek” ani robić show ze zwykłej pomocy. Szedł z ukochaną, spotkał bezdomnego z psem, postanowił pomóc. I tyle?

Zwykły, codzienny gest, powiecie. Normalne, powiecie. Może i tak, ale gdy robi to piłkarz – działa to ze zwielokrotnioną siłą.

Gdy Kamil Grosicki z resztą reprezentantów puścili w szatni „Przez twe oczy zielone”, pół Polski nagle pokochało Zenona Martynika. Gdy po tych zdjęciach pomagającego Piątka choć jedna osoba zreflektuje się i nie przejdzie obojętnie obok bezdomnego, a zamiast tego – śladem swojego idola – pomoże w jakikolwiek sposób, to już cała sytuacja była warta świeczki.