Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Pięciu chętnych, miejsca tylko trzy – kto zagra o mistrza, kto o utrzymanie?

Do zakończenia fazy zasadniczej rozgrywek Ekstraklasy pozostały już tylko trzy kolejki. Wiadomo już, że w decydującej fazie sezonu o mistrzostwo powalczą Jegiellonia, Legia i Lech, a my do tego grona dopisujemy także Górnika Zabrze (bez względu na wynik decyzji komisji odwoławczej w sprawie kary trzech punktów) oraz Wisłę Płock. Cuda się co prawda zdarzają, ale tylko jakiś kataklizm mógłby ostatnie dwie ekipy pozbawić miejsca w górnej ósemce. Z kolei utrzymanie się w Ekstraklasie w kluczowej fazie sezonu będzie celem Sandecji, Pogoni, Termaliki, Lechii, Piasta i Śląska.

Do zdobycia pozostało jeszcze dziewięć oczek i szczególnie mocno musi o nie powalczyć pięć ekip, które znajdują się aktualnie w „szarej strefie”. To Korona Kielce, Wisła Kraków, Zagłębie Lubin, Arka Gdynia oraz Cracovia. 7 kwietnia, czyli po rozegraniu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego tylko w trzech z tych pięciu klubów będą świętować. W dwóch pozostałych – wprost przeciwnie

Rzut oka na tabelę

Najpierw przeanalizujmy sytuację w tabeli po 27 kolejce. Mamy tu uwzględniony nie tylko klasyczny bilans zwycięstw, remisów, porażek oraz stosunek bramek, ale i formę zespołów w ostatnich pięciu kolejkach, co powinno dać dodatkowy ogląd na sprawę.

zagłębie lubin
Tabela Ekstraklasy po 27 kolejkach, miejsca od 6 do 10 / źródło: livesports.pl

Najwięcej punktów, bo po 40 mają Wisła Kraków oraz Korona Kielce, najmniej, bo aż pięć oczek mniej derbowy rywal Białej Gwiazdy, Cracovia – 35 punktów. W środku pięciozespołowej stawki znajduje się Zagłębie – 38 i Arka Gdynia – 37 punktów. Jak widzimy, nawet dwie kolejki mogą wywrócić tę klasyfikację do góry nogami, a do rozegrania pozostały aż trzy. W teorii – wszystko w nogach i głowach piłkarzy. Powinno być interesująco.

Terminarz

Przeanalizujmy teraz kto z zainteresowanych ma najkorzystniejszy, a kto najtrudniejszy układ gier na finiszu sezonu regularnego.

Korona Kielce:
Górnik dom
Lechia dom
Śląsk wyjazd

Wisła Kraków:
Legia wyjazd
Lech dom
Sandecja wyjazd

Zagłębie Lubin:
Piast wyjazd
Jagiellonia dom
Cracovia wyjazd

Arka Gdynia:
Jagiellonia wyjazd
Legia dom
Lechia wyjazd

Cracovia:
Sandecja dom
Termalika wyjazd
Zagłębie dom

Na co warto zwrócić uwagę to tylko jeden mecz pomiędzy zainteresowanymi ekipami w ostatnich trzech kolejkach, czyli konfrontacja Cracovii z Zagłębiem. Kibice tych drużyn żyją ze sobą w zgodzie, nieźle dogadują się między sobą także działacze obu klubów i coś nam podpowiada, że gdyby w ostatniej kolejce oba zespoły satysfakcjonował remis, właśnie takim wynikiem zakończyłoby się spotkanie. Ale nie wypaczajmy sensu rywalizacji sportowej, póki piłka w grze.

Cracovia startuje do finiszu ligi z najmniejszą liczbą punktów, ale w dobrej formie i z relatywnie łatwym terminarzem / fot. PressFocus

Na pierwszy rzut oka najłatwiejszy terminarz mają właśnie Pasy, które do finiszu ligi startują z najmniej uprzywilejowanej pozycji, bo mają najmniej punktów. Nie dość, że dwa z trzech meczów grają na własnym stadionie, to jeszcze zmierzą się z dwiema najsłabszymi drużynami ligi. W dodatku podopieczni Michała Probierza znajdują się w naprawdę dobrej formie, wygrali trzy ostatnie mecze, zremisowali z Legią. Żeby zapewnić sobie miejsce w górnej połówce Cracovia po prostu musi kontynuować świetną passę, ale na pewno ją na to stać.

Najtrudniejszy układ gier ma z kolei chyba Arka, chociaż i Wisły nie czeka seria spacerków. Żółto-niebiescy zagrają z dwoma głównymi pretendentami do mistrzowskiej korony, a następnie derby Trójmiasta, w dodatku na wyjeździe. A Lechia, która w zasadzie ten sezon spisała już na straty i będzie musiała się trochę namęczyć, żeby zapewnić sobie ligowy byt, z pewnością zrobi wszystko, żeby do dolnej połówki tabeli pociągnąć ze sobą lokalnego rywala. To oznaczałoby zresztą kolejne, trzecie derby Trójmiasta w tym sezonie…

Biała Gwiazda też nie będzie miała łatwo, bo wyjazd na Łazienkowską to jedna z najtrudniejszych misji w Ekstraklasie, a podejmowanie na własnym boisku Lecha to też nie przelewki, mimo, że Kolejorz na wyjazdach gra fatalnie, a w tym sezonie wygrał w delegacji zaledwie dwa razy. Na koniec jednak podopieczni Joana Carrillo zmierzą się na wyjeździe z Sandecją, która nie tylko zamyka na tę chwilę ligową tabelę, ale i mecze domowe rozgrywa w Niecieczy. Wiślakom zostaje więc pewnego rodzaju koło ratunkowe, gdyby w poprzednich dwóch meczach powinęła się noga.

Terminarz Wisły wcale nie jest łatwy, dlatego Carlitos musi zdobywać gole – na szczęście dla Białej Gwiazdy, Hiszpan odblokował się w ostatnim meczu / fot. PressFocus

Ciekawe terminarze mają Korona i Zagłębie. Kielczanie dwa mecze rozegrają u siebie, a większość punktów w tym sezonie zdobyli właśnie na Kolporter Arenie. Miedziowych z kolei czekają dwa wyjazdy. Lubinianie zdają się wciąż poszukiwać swojej tożsamości pod wodzą trenera Mariusza Lewandowskiego, w dodatku w ostatniej kolejce czeka ich wspomniany „mecz przyjaźni” z Cracovią. Być albo nie być w górnej połówce może rozstrzygnąć się w ostatniej kolejce.

Czynniki dodatkowe

Wbrew pozorom dużo zamieszania może wnieść w szeregi drużyn walczących o górną ósemkę przerwa reprezentacyjna między 28 a 29 kolejką. Już wiele razy, także w tym sezonie, widzieliśmy jak dwutygodniowa pauza potrafiła wybić z rytmu dobrze funkcjonującą, punktującą drużynę. Wiadomo, że już trwa walka o utrzymanie, kilka zespołów powalczy o podium rozgrywek, póki co każda z ekip ma jeszcze o co grać, ma do osiągnięcia konkretne, określone cele. Klasyk Ekstraklasy XXI wieku, czyli Legia – Wisła, derby Trójmiasta Lechia – Arka, mecz przyjaźni Cracovia – Zagłębie to spotkania, które „rządzą się swoimi prawami”, a te prawa często zaprzeczają piłkarskiej logice. Kartki, kontuzje, wahania formy poszczególnych piłkarzy – to wszystko może wpłynąć o być albo nie być w grupie mistrzowskiej w tym sezonie. Dla niektórych oznacza to po prostu pewne utrzymanie. To wszystko naprawdę zapowiada się pasjonująco. Mimo, że to „tylko Ekstraklasa”.