Piast podejmie Arkę w debiucie Fornalika

Już dziś wieczorem odbędzie 35. w historii konfrontacja pomiędzy Piastem Gliwice a Arką Gdynia o ligowe punkty. Co ciekawe, lepszym bilansem mogą się pochwalić piątkowi gospodarze, którzy zwyciężyli 14 razy. 9 razy padł remis, żółto-niebiescy wygrali 11-krotnie. W ekipie gliwiczan czeka nas szkoleniowy debiut Waldemara Fornalika, który po raz pierwszy od listopada 2008 roku, usiądzie

Już dziś wieczorem odbędzie 35. w historii konfrontacja pomiędzy Piastem Gliwice a Arką Gdynia o ligowe punkty. Co ciekawe, lepszym bilansem mogą się pochwalić piątkowi gospodarze, którzy zwyciężyli 14 razy. 9 razy padł remis, żółto-niebiescy wygrali 11-krotnie. W ekipie gliwiczan czeka nas szkoleniowy debiut Waldemara Fornalika, który po raz pierwszy od listopada 2008 roku, usiądzie na innej ławce trenerskiej, niż tej Ruchu Chorzów (nie wliczając reprezentacji Polski).

Wątek Fornalika przed meczem, w jego trakcie i tuż po nim będzie pewnie wielokrotnie analizowany przez wszystkich piłkarskich sympatyków, bo to postać absolutnie bez precedensu, jeżeli chodzi o krajowy futbol. Nie sposób nie wspomnieć o wątku reprezentacyjnym, gdyż przed Adamem Nawałką to właśnie Fornalik był selekcjonerem naszej kadry. Wspomnienia po  sobie zostawił jednak co najwyżej średnie, a najlepszy czas dla naszej reprezentacji nastąpił w momencie, gdy stery nad biało-czerwonymi przejął jego następca.

Fornalik – trener pedagog

Fornalik uchodzi za trenera, który potrafi znaleźć nić porozumienia z zawodnikami. Publicznie nie krytykuje, broni swoich piłkarzy i ich wspiera. Nie będzie raczej prośby o „połowę napastnika”, a zawsze problemy, z którymi się spotykał, były chowane głęboko do szafy, żeby nikt z zewnątrz się o nich nie dowiedział. Dziennikarze narzekali, że każda konferencja prasowa z udziałem Fornalika jest taka sama, nudą wieje z Chorzowa do oddalonego o kilkaset kilometrów Sopotu, ale przynajmniej mamy pewność, że w szatni Piasta nie będzie wstrząsów.

Poprzedni sezon 

Piast do rozgrywek podchodził wówczas jako wicemistrz Polski, który w minionej kampanii do ostatniej kolejki ligowej jak równy z równym bił się o mistrzowski tytuł z Legią Warszawa. Sezon 2016/2017 już tak udany jednak nie był, a gliwiczanie po 30 rozegranych meczach zajmowali przedostatnie, 15. miejsce w tabeli. W grupie mistrzowskiej Gliwiczanie wygrali 5 spotkań, jedno zremisowali i jedno przegrali, co dało im na koniec sezonu 10 miejsce. Dariusz Wdowczyk, który w Piaście pracował od początku marca 2017 roku, potrafił zmobilizować drużynę na koniec sezonu i nie można odmówić mu tego, że w końcówce rozgrywek to jego ręka trenerska przyczyniła się do tego, że gliwiczanie utrzymali się w lidze.

Trudne zadanie przed Fornalikiem

Trener przejmuje drużynę bez wielu swoich najlepszych zawodników, którzy jeszcze niedawno stanowili o sile zespołu. Radosław Murawski odszedł do włoskiego Palermo, Gerard Badia i Martin Bukata są kontuzjowani, Kostantin Vassiljev, który miał być liderem zespołu, zupełnie stracił formę i dziś prezentuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Fornalik zatem musi zbudować piłkarzy i zjednoczyć ich, by przeciwko Arce tworzyli kolektyw. Może też poszukać lidera wśród swoich piłkarzy i na nim oprzeć w kolejnych meczach swój zespół.

14. miejsce w tabeli

Lokata, którą zajmuje Piast po dziewięciu meczach z pewnością chluby nie przynosi, ale jakby to nie zabrzmiało, to Fornalik jest „specjalistą od kryzysowych sytuacji”. Do 9. w stawce Korony gliwiczanie tracą na ten moment tylko 3 punkty. Tragedii nie ma, ale Piast potrzebuje impulsu już dziś, dzięki zdobyczy kompletu oczek.

Forma Piasta

W ostatnim czasie to dwie porażki, w tym ta z poprzedniej kolejki, kiedy to Piast uległ Wiśle Kraków na wyjeździe. Poprzednio – porażka 1:2 u siebie z Lechią Gdańsk. Można Piasta krytykować, ale akurat te dwa przegrane mecze były niejako „wliczone ” w bilans. Lechia to czwarta drużyna Polski z poprzedniego sezonu, a Wisła potrafi w tej kampanii wygrać z każdym.

Był promyk nadziei

Napisaliśmy o dwóch ostatnich meczach przegranych, ale spójrzmy na to, co działo się wcześniej. Piast najpierw pokonał Koronę Kielce, potem zwyciężył z Jagiellonią Białystok na wyjeździe. Wtedy mieliśmy wrażenie, że Piast się podnosi i wraca w końcu na właściwe tory. Drużyna pod wodzą Wdowczyka nic więcej już jednak nie pokaże. Teraz czas na Fornalika.

Co w Arce?

4 punkty w dwóch ostatnich meczach, w tym pokonanie Wisły Kraków 3:1 i tym samym odniesienie drugiego zwycięstwa w tym sezonie po tym inaugurującym ligę przeciwko Śląskowi Wrocław. Arka nie była w stanie w poprzedni weekend zgarnąć pełnej puli w starciu z Zagłębiem Lubin, ale wydaje się, że drużyna prowadzona przez Grzegorza Nicińskiego w końcu „odnalazła siebie”. Ciekawi jesteśmy, co przeciwko zdeterminowanemu Piastowi pokaże ekipa znad morza, który bieżący sezon rozpoczęła z wielkim animuszem.

Fornalik wie, że to bardzo ważny mecz

Przed meczem krótką opinią przed meczem z Piastem podzielił się Waldemar Fornalik.

– Oglądałem mecze Arki… Jesteśmy w trakcie analiz, więc przyjmiemy odpowiednią taktykę. Dobrze byłoby ten mecz wygrać i właśnie na to liczymy. Trzy punkty budują atmosferę i dodają wiary we własne umiejętności. W życiu różnie to bywa. Ja sam przeżywałem różne chwilę… Większość moich debiutów kończyło się zwycięstwami, ale zdarzały się remisy czy porażki.

W drugim piątkowym meczu Śląsk Wrocław podejmie Lecha Poznań. Goście liderują w tabeli z 18 punktami na koncie. Śląsk jest 8. z dorobkiem 13 oczek.

Czy Piast przełamie się i wygra z Arką? Czy Waldemar Fornalik będzie mógł debiut w Gliwicach wspominać pozytywnie? LV Bet przygotował specjalne kursy na to spotkanie oraz drugi piątkowy mecz, w którym Śląsk podejmie Lecha. Całość znajduje się TUTAJ.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem