PGE Speedway Ekstraliga. Jarosław Hampel: o wielkich zarobkach trzeba zapomnieć!

Żużlowa PGE Speeway Ekstraliga próbuje odnaleźć się w nowych realiach. W podobnych do tych piłkarskich, bowiem rozgrywki mają zostać wkrótce wznowione. Natomiast kryzys nie ominie nikogo. W Unii Leszno twierdzą, że budżet nie zepnie się przez 2-3 sezony. "Walczymy o przetrwanie dyscypliny. Lepiej się dogadać i jechać niż siedzieć w domu" - mówi Jarosław Hampel.

Premier rządu Mateusz Morawiecki zgodził się na etapowe odmrażanie polskiego sportu, uwzględniając w tym żużel. Lobbował o to wielki fan dyscypliny Zbigniew Boniek. W związku z pandemią, w PGE Speedway Ekstralidze zapanowały zupełnie nowe finansowe realia. Wprowadzono niższe stawki za podpis i punkt. 5 tysięcy za pojedynczą zdobycz na torze zamieniono na 2,5 tysiąca złotych. Dzięki temu jednak pracę ma szansę utrzymać nawet kilka tysięcy osób. Nie chodzi tylko o sportowców, ale mechaników, pracowników, obsługę. Żużlowcy mają m.in. szanse starać się o dopłaty na mechaników w ramach tarczy rządowej. Jednocześnie kluby już teraz tracą potężne pieniądze.

Unia Leszno: budżet nie zepnie się ani w tym roku, ani w dwóch, trzech kolejnych

W pierwszoligowym Apatorze Toruń mówią, że ich budżet zmniejszy się o 30 – 40 procent. Prezes Unii Leszno, że budżet nie zepnie się ani w tym roku, ani dwóch, trzech kolejnych. Analogicznie jak w piłce – kluby utracą wpływy z biletów i karnetów. Pod znakiem zapytania jest część aktywności sponsorów.

Jarosław Hampel dla Sportowe Fakty Wp.pl:

Już po kilku dniach od wybuchu epidemii dla mnie stało się jasne, że nasze umowy zostaną obcięte. Od początku moje nastawienie było takie, żeby się dogadać i jechać. Zrobiłem sobie bilans finansowy. Podliczyłem wydatki, a na drugiej szali położyłem punkty. Wyszło na to, że musiałbym zdobywać 10 punktów na mecz, żeby nie dopłacić. Trudno będzie o taką średnią, ale lepiej jeździć, niż siedzieć w domu i nie startować. To jest taki rok, w którym trzeba zapomnieć o wielkich zarobkach. Walczymy o przetrwanie dyscypliny.

Kiedy start PGE Speedway Ekstraligi?

Do tej pory PGE Speedway Ekstraliga była podstawą egzystencji i startów najlepszych żużlowców na świecie. Kto chciał się ścigać na najwyższym poziomie i zarabiać najlepsze pieniądze, podpisywał kontrakty z polskimi klubami. W czasach pandemii przynależność klubowa żużlowców to realny problem, bowiem zwykli jeździć nawet w 2 – 3 ligach, non stop przemieszczając się po Europie. Mieli licznych sponsorów także w swoich rodzimych ligach. To kolejny problem, który uderza w ten biznes.

Finalnie, większość zagranicznych gwiazd podpisała aneksy do umów – i zgodziła się jeździć w Polsce na nowych warunkach. Odpowiadających trudnym realiom. Zawodnicy z całego świata dotarli do Polski, by przejść 14-dniową kwarantannę, po której będą mogli wznowić rozgrywki. Według aktualnej koncepcji ma do tego dojść 12 czerwca.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem