Pewna wygrana Główki, rewanż Haye-Bellew już w grudniu!

Chciałoby się powiedzieć, że środa to dzień “wagi ciężkiej”. Przedstawimy wam po raz kolejny wszystko to, co działo się w szermierce na pięści w ostatnim tygodniu. Zaczniemy od Polski, skończymy za granicą, by mieć szeroki pogląd na to wszystko, co działo się w ostatnim czasie w boksie. Zaczynamy!

Krzysztof Głowacki wygrał w sobotę w Rydze z Leonardo Bruzzese przez techniczny nokaut w 5. rundzie. Polak dominował od pierwszego gongu i jedyną kwestią do dyskusji wydawała się być runda, w której Włoch ostatecznie przegra. Główka po wszystkim udzielił portalowi Ringpolska.pl wywiadu, w którym przyznał, że w ogóle nie był w formie i bardzo dużo problemów zdrowotnych miało wpływ na to, że ten nie mógł pokazać w ringu wszystkiego, na co zwykle go stać. Cieszy zwycięstwo, ale martwią kontuzje, które od dłuższego czasu prześladują pięściarza z Wałcza. – Lewą dłoń mam rozbitą, torebkę stawową miałem tam już rozlaną przed walką. W prawej ręce z kolei na pięć tygodni przed walką łokieć pękł mi w dwóch miejscach. Odpuściliśmy wtedy całkowicie treningi na dwa tygodnie. Na trzy tygodnie przed walką rozpocząłem sparingi, a na tych sparingach uderzałem tylko lewą ręką – powiedział Główka.

Tomasz Adamek przyleciał do Polski, pokazał się podczas gali w Łomiankach, a od początku tygodnia trenuje już w Osadzie Śnieżka w Łomnicy. 18 listopada Góral stoczy pojedynek w Częstochowie z Fredem Kassim. Pięściarz jest zadowolony, że przerwa pomiędzy jego pojedynkami nie będzie trwała długo i że jeszcze w 2017 roku wyjdzie do ringu. Podobno na początku 2018 roku Góral ma stoczyć dużą walkę albo podczas Polsat Boxing Night, albo podczas poważnej gali za granicą. –  Trzeba będzie uważać, bo Kassi idzie do przodu, ale lubi czekać na ruch rywala i kontrować. Będę musiał być czujny i trafiać go lewym prostym. Najważniejsza będzie jednak moja dyspozycja, bo wszyscy wiedzą, że szybki Adamek wygra z każdym – powiedział Adamek.

Tomasz Adamek wraca na ring!

Robert Parzęczewski zwyciężył z Tomasem Adamkiem podczas gali, która w sobotę odbyła się w Łomiankach. Polak zwyciężył przed czasem, po tym jak prawym sierpowym w 5. rundzie powalił na deski reprezentanta Czech. Na uwagę w tym pojedynku zasługuje kontuzja obu pięściarzy, która wyniknęła w skutek zderzeń głowami. Bardziej w tym niefortunnym zajściu ucierpiał Parzęczewski, który od razu po walce musiał udać się do szpitala na szycie czoła. Jeżeli Arab dojdzie do pełni zdrowia, to wystąpi 18 listopada podczas gali w Częstochowie.

Adam Balski nie będzie już trenował pod okiem Piotra Wilczewskiego i od teraz do kolejnych walk będzie przygotował go Gus Curren. Prowadzący do tej pory Tomasza Adamka Amerykanin weźmie pod swoje skrzydła Balskiego, który dopiero niedawno wypłynął na nieco szersze wody i dzięki pokonaniu Łukasza Janika na PBN 7 pokazał się szerszej publiczności. Nazwisko pochodzącego z Kalisza pięściarza również znalazło się na karcie walk częstochowskiej gali.

Za nami pierwsze spotkanie Mariusza Wacha z Jarrellem Millerem. Panowie w ringu staną naprzeciwko siebie 11 listopada podczas gali, która odbędzie się w Nowym Jorku. Podczas klasycznego face to face było “grzecznie”, a Miller imponował pewnością siebie. Co zaskoczyło wszystkich kibiców to fakt, że Miller jest naprawdę wysoki. Boxrec nieco zakłamywał jego realny wzrost, a dopiero, gdy obaj pięściarze stanęli obok siebie, widać, że Wach jest tylko nieznacznie wyższy.

 


Mairis Briedis
pokonał napunkty Mike’a Pereza i zameldował się w półfinale bokserskiego turnieju World Boxing Super Series. Na Łotysza czeka już Oleksandr Usyk, który 9 września nie dał szans Marco Huckowi.
Pojedynek w Rydze był bardzo wyrównany, ale więcej sił w ostatnich rundach zachował “gospodarz”, który punktował, czym zyskiwał przewagę na kartach sędziowskich. Perez uciekał się do klinczu.

Faworytem w starciu z Usykiem Briedis z pewnością nie będzie. Wszystko wskazuje na to, że do walki dojdzie najprawdopodobniej na początku 2018 roku. Cały turniej WBSS zakończy się w maju wielkim finałem.

Luis Ortiz przyłapany na dopingu. Kubańczyk miał zmierzyć się Deontayem Wilderem 4 listopada w Nowym Jorku. Stawką pojedynku miał być pas w kategorii ciężkiej federacji WBC.

Walka zapowiadała się bardzo emocjonująco, bo Ortiz uchodzi za pięściarza, który jako jeden z niewielu mógł pokrzyżować plany dwójce Wilder-Joshua o zdominowaniu kategorii ciężkiej. Wilderowi natomiast trzeci z czterech ostatnich rywali, z którymi miał się mierzyć, wypadł z powodu zażywania niedozwolonych substancji.

Dawid Haye
zmierzy się z Tony’m Bellew 17 grudnia w Londynie. Obaj pięściarze walczyli już ze sobą w marcu i wtedy dosyć sesacyjnie zwyciężył debiutujący w kategorii ciężkiej Bellew.

Rewanż Haye – Ballew 17 grudnia w Londynie

W pierwszym starciu, do którego doszło między tymi pięściarzami, było wiele dramaturgii nie tylko w czasie pojedynku, ale również przed jego rozpoczęciem. Obaj panowie nie kryli do siebie nienawiści, a ring miał ostatecznie zweryfikować, który jest lepszym bokserem.

Wygrał Bellew, ale na należy zauważyć, że Haye do tego starcia przystępował z kontuzją ścięgna Achillesa, która bardzo ograniczała jego sprawność ruchową. W pewnym momencie były mistrz świata wyraźnie “kulał”, przez co był zdecydowanie łatwiejszy do trafienia przez Bellew. Tak czy siak rewanż zapowiada się bardzo emocjonująco.

Czy Krzysztof Włodarczyk pokona Murata Gasijewa i zostanie mistrzem świata w kategorii junior ciężkiej? Pełna oferta LV Bet na ten pojedynek znajduje się TUTAJ.
Jakub Borowicz

Komentarze