Peszko przyznał Smudzie rację po tym, jak ten wyrzucił go z kadry?

Sławomir Peszko w przeszłości wielokrotnie współpracował z Franciszkiem Smudą. U tego szkoleniowca wypłynął na szerokie wody w europejskich pucharach, ale też to ten trener - gdy był selekcjonerem - wyrzucił skrzydłowego z reprezentacji Polski. Po latach "Peszkin" przyznał "Franzowi" rację? Przynajmniej według nowego trenera Wieczystej Kraków...

Przede mną klękał, jak ostatnio nawywijał. To już koniec, w jego przypadku nawet nie ma czego sprawdzać. Nie chcę pijaków w kadrze. Zrozumcie, te pijaki popsuły mi święta. Nie chcę takich ludzi w reprezentacji i koniec. Najwyżej weźmiemy młodych, ale normalnych – grzmiał Franciszek Smuda, kiedy wyrzucał Sławomira Peszkę po taksówkarskim skandalu w Kolonii.Selekcjoner po wizycie na niemieckim komisariacie dodał, że ówczesny piłkarz Koeln”nie był pijany, tylko wręcz nawalony”. Zamknął drogę na EURO 2012 skrzydłowemu, którego wcześniej powołał – mimo nieprzychylnego wywiadu, w którym Peszko lepiej oceniał następcę Smudy w Lechu. Na zgrupowaniu w Tajlandii piłkarz potwierdził opinię w rozmowie z „Franzem”, a ten docenił szczerość. Sytuacja powtórzyła się po latach: były już reprezentant Polski niejednokrotnie wspominał byłego trenera w wywiadach – nie przypuszczając pewnie, że ich drogi znów się skrzyżują. I to na takim poziomie rozgrywkowym.

Ostatnio Peszko spotkał Smudę na stadionie Wieczystej, jeszcze zanim ten objął funkcję trenera klubu. – Czy to jest ten słynny Franz Smuda, który mnie wypier… z kadry? – zapytał Peszko. Tu relacje obu panów się zgadzają, później następują rozbieżności. Piłkarz wspominał w rozmowie z Food Truckiem odpowiedź Smudy: „Oj Szpaczek, ty mi nawet tu nie odpuścisz”. Szkoleniowiec, który skończy w czerwcu 73 lata, w rozmowie z Gazetą Krakowską pamięta to inaczej:

„Ostatnio byłem na Pucharze Polski, jak Wieczysta grała z Podhalem. Jak się na tym meczu spotkaliśmy, to Sławek się śmiał i mówił do mnie: – Witam pierwszego trenera, który mnie wypier… z kadry. A ja mu na to: – Sławuś, a kto miał rację? Odpowiedział już na poważnie: – Pan. 

Trudno w to jednak uwierzyć, by Sławomir Peszko – który niejednokrotnie mówił, że popełnił błąd w Kolonii – przyznał, że niepowołanie go na EURO było dobrym posunięciem Smudy. Jeszcze w 2012 roku w „Piłce Nożnej” mówił o selekcjonerze: „Mógł sobie darować opowieści, że klękałem przed nim i błagałem, aby mi wybaczył, bo to nigdy nie miało miejsca. I nie będzie miało. Już szczerze powiedziałem, gdzie widzę swoją winę, więc nie wydaje mi się, aby sposób, w jaki mnie ukarał, był adekwatny do przewinienia”. Cztery lata później w „Echo Dnia”: „Czasu już nie cofnę, ale nie ukrywam, że pozostał we mnie ogromny żal do ówczesnego selekcjonera. Znajdowałem się wtedy w dobrej dyspozycji, Euro rozgrywano w Polsce, lecz nie znalazłem się w kadrze, na pewno nie z przyczyn sportowych”.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem