Peszko pokłócił się ze swoimi hejterami. Krytykowali, nie wiedząc, co się zaraz wydarzy… (video)

"Żona mówi mi: jak ty raz na pół roku czegoś nie odje... to nie jesteś sobą. Powtarza mi, żebym czasem ugryzł się w język, czegoś nie mówił, bo narobię sobie problemów" - przyznaje w wywiadzie dla FootTrucka Sławomir Peszko. Człowiek, który wydaje się mieć w Polsce tyle samo zajadłych hejterów, co ludzi, którzy - kolokwialnie mówiąc - chętnie napiliby się z nim wódeczki.

Peszko długo i solidnie pracował na swoją kiepską opinię, która – umówmy się – mocno przysłania osiągnięcia jego kariery. Internet jest pełen memów o tym, że Peszko to pół-człowiek, pół-litra, że ma kwity na „Lewego” i dzięki temu jeździł na kadrę. Jednak nie zapominajmy o faktach. Mowa o 44-krotnym reprezentancie Polski, uczestniku dwóch dużych turniejów, byłym zawodniku nie tylko czołowego w Polsce Lecha Poznań, ale również klubów niemieckich i angielskich.

„Każdemu życzę, żeby zagrał w Bundeslidze i w Anglii” – mówi z przekąsem w FootTrucku. Choć przyznaje, że on i jego przyjaciel: Robert Lewandowski w kwestii pozaboiskowych zwyczajów nie mogli gorzej się dobrać. Peszkin zawsze wychodził z założenia, że gra do końca – na boisku i w barze.

Twórcy FootTrucka obrali bardzo ciekawą formułę programu, w którym między innymi skonfrontowali Peszkę z tytułowymi hejterami – kibicami, który krytycznie recenzowali jego grę, nie wiedząc, że za moment będzie miał okazję porozmawiać z samym piłkarzem na żywo. Jak przyznał sam Peszko: wyszło dużo kulturalniej niż to zazwyczaj jest w sieci.

„Peszkin”, którego Lechia Gdańsk z początkiem przygotowań do rundy wiosennej odsunęła od pierwszego zespołu (wraz z Rafałem Wolskim i Arturem Sobiechem), wciąż nie wie jak potoczą się jego losy.

Ma ewidentnie żal do Piotra Stokowca, który do dziś nie poświęcił nawet minuty na rozmowę z trójką banitów. Nie wytłumaczył, czy rezygnacja z piłkarzy jest także decyzją trenera, czy wyłącznie zarządu.

Sytuacja jest o tyle specyficzna, że Peszko zamierzał po karierze osiąść w Trójmieście, a w obowiązującym kontrakcie ma nawet zapis o tym, że będzie pracował dla Lechii w dziale skautingu. Ostatnie wydarzenia stawiają cały projekt pod znakiem zapytania.

44-krotny reprezentant Polski znajdował się w obszarze zainteresowań Wisły Kraków. Ofertę powrotu złożyła mu również Wisła Płock, jednak jak przyznaje prezes Jacek Kruszewski – Peszko póki co ani jej nie odrzucił, ani tym bardziej nie zaakceptował.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem