Peszko: Mecz z Wisłą Płock jest dla mnie szczególny

Sławomir Peszko występował swego czasu w Wiśle Płock, a od dłuższego czasu reprezentuje barwy Lechii Gdańsk. W 16. kolejce Ekstraklasy obie drużyny staną naprzeciwko siebie, co będzie wyjątkowym przeżyciem właśnie dla popularnego Diabełka. Po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją, reprezentant Polski wraca na boisku, by stawić czoła swojemu byłemu klubowi.

Sławomir Peszko występował swego czasu w Wiśle Płock, ale teraz reprezentuje barwy Lechii Gdańsk. W 16. kolejce Ekstraklasy obie drużyny staną naprzeciwko siebie, co będzie wyjątkowym przeżyciem właśnie dla popularnego Diabełka. Po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją, reprezentant Polski wraca na boisko, by stawić czoła swojemu byłemu klubowi.

Na sam początek – zachęcenie ze strony Peszko, że faktycznie warto w sobotę o 20:45 włączyć telewizor lub przyjść na stadion. Z pewnością błyskotliwy skrzydłowy od dawien dawna ma zakreśloną w kalendarzu właśnie datę 18 listopada.

Sławomir Peszko na boiskach Ekstraklasy oraz jeszcze wtedy II ligi rozegrał łącznie 240 meczów, w których strzelił 38 goli. Jego gra na zapleczu ligi miała miejsce w Płocku, a pierwszego gola dla Nafciarzy zdobył grając już w najwyższej klasie rozgrywkowej. Podczas 11. kolejki sezonu 2003/2004 29 października zdobył trafienie w domowym zwycięstwie przeciwko Widzewowi Łódź. Gospodarze wygrali 3:1, a Peszko wpisał się na listę strzelców, dzięki czemu jego drużyna doprowadziła do wyrównania. Kolejne trafienie na ligowych boiskach Peszkin zaliczył ponad półtora roku później. Miało to miejsce 25 maja 2005 roku, a ofiarą dzisiejszego lechisty została Cracovia. Piłkarz dorzucił do tego jeszcze asystę, a na boisku spędził tylko 17 minut. Jego zespół wygrał 3:0.

20-letni piłkarz nie był wtedy wyróżniającą się postacią w swoim zespole i mimo tego, że grał regularnie w pierwszym zespole, to jego liczby nie miały prawa zrobić na nikim szczególnego wrażenia. Po wspomnianym meczu z drużyną Pasów kolejne trafienie miało miejsce tuż przed świętami Bożego Narodzenia – konkretnie 10 grudnia. Wtedy to Peszkin wpisał się na listę strzelców przeciwko Polonii Warszawa. Kolejny gol – o matko – to dopiero listopad 2006! Warto zaznaczyć, że w międzyczasie Sławek miał problemy zdrowotne i dużo meczów opuścił (12 ligowych z rzędu), ale i tak – nic nie wróżyło wtedy, że to będzie przyszły reprezentant Polski. Słaba wówczas Wisła spadła na koniec sezonu 2006/2007 z Ekstraklasy, a do końca rozgrywek nasz bohater zdobył jeszcze dwie bramki.

Peszko z zupełnie przeciętnego zawodnika w Ekstraklasie, został absolutnie wyjątkowym piłkarzem na zapleczu elity. W pierwszych 20 meczach sezonu zdobył aż 13 goli i zanotował 7 asyst, co jest wybitnym wynikiem jak na skrzydłowego. Niestety, jego pozostali koledzy nie spisywali się aż tak dobrze jak on i ostatecznie na koniec rozgrywek Wisła zajęła dopiero 8. miejsce. Druga połowa sezonu nie była już tak udana dla Peszki, który rozgrywki zamknął ostatecznie z 16 golami i 10 kończącymi podaniami. Nie był to wynik zły, ale kibice w Płocku po jego świetnym początku mieli apetyt na coś więcej w jego wykonaniu.

Peszko w rozgrywkach Pucharu Polski w barwach Wisły zdobył 3 gole i zanotował jedną asystę. W 1/8 rozgrywek w sezonie 2006/2007 jego zespół trafił na Lechię Gdańsk, z którą przegrał ostatecznie 1:5. Skrzydłowy spędził na boisku 71 minut, ale nie wyróżnił się niczym szczególnym. Honorowe trafienie dla płocczan zdobył wtedy Piotr Bania.

Peszko w Wiśle kontra Lechia

11.08.2007 Wisła – Lechia 2:2 (asysta)

18.11.2007 – Lechia – Wisła 5:1 (Puchar Polski – bez gola i bez asysty)

15.03.2008 – Lechia – Wisła 1:0 (bez gola i bez asysty)

Peszko zawodnikiem Lechii

Peszko z Lechią podpisał kontrakt latem 2015 roku, co było sporym wydarzeniem na krajowym podwórku. Jak do tej pory, w biało-zielonej koszulce rozegrał 62 mecze, w których strzelił 6 goli i dołożył do tego 13 asyst.

Jak często i z jakim efektem grał Peszko przeciwko Wiśle Płock?

15.07.2016 Wisła – Lechia 1:2 (0 goli, 1 asysta)

19.11.2016 Lechia – Wisła 2:1 (bez gola i bez asysty)

Do dochodzi jedno spotkanie, wygrane przez Lechię 2:0 z 1. kolejki bieżącego sezonu, w którym Peszko nie zagrał z powodu czerwonej kartki otrzymanej na końcu rozgrywek 2016/2017.

Peszko zatem, który po raz trzeci w karierze zagra przeciwko Wiśle Płock, jako zawodnik Lechii stanie przed szansą zdobycia premierowego trafienia przeciwko temu zespołowi, od kiedy występuje w Gdańsku. Wszystko wskazuje na to, że pojawi się na boisku, ale najprawdopodobniej wyjdzie na nie z ławki rezerwowych. Pierwszy gwizdek w konfrontacji Lechii z Wisłą o godzinie 20:45.

Kursy LV Bet na ten mecz:

Zwycięstwo Lechii – 1,82

Zwycięstwo Wisły – 4,2

Gol Sławomira Peszko – 3,9