Perquis szuka klubu na LinkedIn? Roger Guerreiro ma jeszcze gorzej!

Franciszkowi Smudzie wydawało się niegdyś, że naturalizacja piłkarzy obcego pochodzenia, mających mgliste lub tylko symboliczne powiązania z Polską, będzie kluczem do sukcesów reprezentacji, którą prowadził. Czas zweryfikował tę próbę brutalnie. I okazuje się, że tak samo obchodzi się z kilkoma głównymi bohaterami tamtej historii.

W ostatnich dniach głośno o 35-letnim Damienie Perquisie, który po spadku z francuskiej Ligue 1 i rozstaniu z Ajaccio, opublikował swoje piłkarskie CV w portalu LinkedIn, zdeterminowany by przedwcześnie nie kończyć kariery.

Jego 14 występów w biało-czerwonych barwach nie przyniosło nam, z perspektywy czasu, wielkich wyników, ani tym bardziej satysfakcji z powołań, które dostawał – w obliczu wielkiej burzy medialnej. Choć zawsze występował w rozpoznawalnych klubach o określonej renomie: Saint-Etienne, Sochaux, Betisie Sewilla, Toronto FC, Nottingham Forest czy wreszcie Ajaccio – pozycjonuje go to najwyżej jako piłkarza na średnim europejskim poziomie. W ostatniej dekadzie praktycznie u żadnego pracodawcy nie był zawodnikiem nie do wyjęcia, liderem rozgrywającym sezony od deski do deski. Ot, niezły piłkarz, ale reprezentacji Polski nie miał szans zbawić. Dziś mamy lepszych. A jemu o kolejne kontrakty będzie już tylko trudniej i trudniej.

– Moje pierwsze CV – napisał na LinkedIn. – Szukam sportowego projektu, który uratuje mnie przed przedwczesnym zakończeniem kariery, ale jeśli bezkompromisowy świat futbolu zamknie się przede mną, jestem gotowy, by podążyć inną ścieżką kariery.

O ile Perquis przez lata kariery miał szansę przynajmniej odłożyć lub zainwestować solidne pieniądze, „życie po życiu” wydaje się znacznie większym wyzwaniem dla byłego legionisty – Rogera Guerreiro. Naturalizowany Polak jakiś czas temu udzielił wywiadu UOL Esporte, w którym opowiedział o swojej bieżącej sytuacji. A ta nie jest zupełnie wesoła.

– Od 2017 roku i gry w Rio Verde pozostaję bez klubu. Miałem kilka kontaktów z zespołami z trzeciej i czwartej ligi, ale jestem trochę zniechęcony brazylijskim futbolem. Mam cztery albo nawet pięć otwartych pozwów przeciwko ekipom, które płaciły mi tylko przez pierwsze miesiące, a potem nie płaciły w ogóle.

Brak bieżących przychodów spowodował, że były legionista i 25-krotny reprezentant Polski został… kierowcą Ubera w Sao Paulo. Wielu kibiców, pamiętających gol z występów choćby w barwach Flamengo, miało szansę się zdziwić, otwierając drzwi nadjeżdżającej taksówki.

– Mam dwójkę małych dzieci, pod koniec miesiąca, jak każdy, muszę zapłacić rachunki, a w swojej karierze miałem pecha. Często mówię, że będąc piłkarzem żyjesz w bańce. Poświęcasz się całkowicie, a kiedy z tym kończysz, rozglądasz się i pytasz: co mam zrobić z moim życiem?

Nawet jeśli „Pereiro” nie zbawił naszej kadry, życzymy, żeby znalazł właściwą odpowiedź! Według informacji Super Expressu, otworzył szkółkę: Guerreiro Soccer Training. Choć do dziś chętnie powtarza, że mógłby wrócić do Polski i tu szukać pracy.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.