Patryk Wolański: “Niczego nie żałuję, taki mam charakter”

– Każdy, kto mnie zna wie, że mam nierówno pod sufitem. Gdyby nie głowa, na pewno nie popełniłbym tylu błędów młodości. Nie żałuję jednak niczego, mam wyznaczone jasne cele, do których dążę. Fajnie, że z Widzewem, czyli moim ukochanym klubem – powiedział w wywiadzie dla nas golkiper czerwono-biało-czerwonych, Patryk Wolański.  

Fragmenty wywiadu:

Łodzianin czy nie?

Wychowywałem się w małej miejscowości, później pięć lat mieszkałem w Tarnowie, więc to Łódź jest miejscem, gdzie żyję najdłużej. Ponad połowę życia tu spędziłem, czuję się łodzianinem i widzewiakiem.

Dlaczego Widzew?

Względy kibicowskie zadecydowały o tym, że jestem teraz w Widzewie i stąd wyjechałem do Danii. W wieku 16, 17 lat przeniosłem się z akademika na Żabieniec. To widzewska dzielnica Łodzi, zaś dookoła sprzyjają lokalnemu rywalowi RTS, Łódzkiemu Klubowi Sportowemu. Ganiałem się po osiedlach, malowałem mury. W Tarnowie też wiedziałem, co to kibicowskie zatargi z Unią Tarnów. Chodziłem tam na żużel, na koszykówkę – na wszystko, co się da. W Łodzi też mi tego brakowało, więc koledzy wyciągnęli mnie na stadion przy al. Piłsudskiego. Spodobało mi się, dlatego w Sercu Łodzi grałem i do Serca Łodzi wracam.

Patryk Wolański jest ulubieńcem najmłodszych kibiców w Sercu Łodzi.

Forma po odebraniu opaski?

Słyszałem opinię, że się lansuję i gwiazdorzę. Dobre opinie kibiców się zmieniły w gorsze, kiedy zdjęto ze mnie opaskę kapitana. Gdy usiadłem na ławce zobaczyłem, kto naprawdę jest ze mną, a kto nie. Mówili o imprezach, alkoholu, każdy coś sobie dopowiadał. Odczułem to, delikatnie mówiąc. Pierwsze trzy tygodnie ciężko było mi pogodzić się z tą decyzją i tym, co działo się dookoła mnie. Czuję się jednak coraz lepiej, od tego tygodnia widzę po sobie, że znów jestem w formie. Moja dyspozycja idzie w dobrym kierunku.

Będzie legendą? 

– Powiedziałem to kiedyś, że chciałbym zostać legendą. Wiem, że nie mam co porównywać się do wielu genialnych zawodników w historii Widzewa, bo jeszcze nic tu nie osiągnąłem. Ale kto by nie chciał być legendą tak wielkiego klubu? Mam nadzieję, że skończę tu swoją karierę i wtedy ludzie będą mile wspominać moją przygodę z Widzewem. Powiedzą: “to ten, co się nie bał wrócić z wysokiego poziomu do 3 ligi, by spróbować pociągnąć ten wózek i wrócić z RTS-em tam, gdzie jego miejsce”. 

Mecz z Lechią?

Gdy wyjdziemy z trzeciej ligi, każdy kolejny szczebel w drodze do ekstraklasy będzie prostszy. Widzimy to chociażby po dyspozycji Łódzkiego Klubu Sportowego w tym sezonie. Z trzeciej ligi do drugiej wejść jest najtrudniej, później powinno być łatwiej. Teraz gramy z Lechią, to nie będzie łatwe spotkanie. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani, w tym sezonie treningi były jeszcze lepsze, wszyscy po przegranym meczu z Łomżą są mega skoncentrowani. Czeka nas ciekawy bój.

Cały wywiad, w którym Patryk Wolański porusza tematy związane m.in. z trudnym dzieciństwem, rozwodem rodziców czy ofercie Łódzkiego Klubu Sportowego  w załączonym materiale video!

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze