Patryk Dziczek zabrał głos po omdleniu. „Nie znaleźli żadnej przyczyny”

W sobotę doszło do bardzo przykrej sytuacji - Patryk Dziczek zasłabł podczas meczu, po czym został przewieziony do szpitala. W niedzielę skomentował całe zajście.

Cała sytuacja miała miejsce podczas meczu ligowego Serie B pomiędzy Salernitaną a Ascoli. Wypożyczony z Lazio Dziczek po kilkunastu minutach spotkania runął na murawę. Na pomoc rzucili się piłkarze obu drużyn, którzy zaalarmowali sędziego. Po chwili na boisko wjechała karetka, która odwiozła Polaka do szpitala. Trzeba przyznać, że cały incydent wyglądał przerażająco.

Zobacz również: Patryk Dziczek zasłabł podczas meczu. Karetka zabrała go do szpitala (VIDEO)

W niedzielę Dziczek udzielił pierwszej rozmowy po sobotnim wypadku. Po jego słowach można wnioskować, że czuje się całkiem dobrze. Niepokojące jest jednak, że przyczyna omdlenia jest nieznana.

Szczegółowo mnie diagnozowano, dwukrotnie miałem rezonans głowy, EKG serca, regularnie pobierali mi krew. Myślę, że przez tydzień przeszedłem więcej badań niż przez całe dotychczasowe życie. Sprawdzili mój stan zdrowia bardzo dokładnie, ostatecznie nie znaleźli żadnej przyczyny omdlenia – powiedział Patryk Dziczek w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”

W krótkim komunikacie podziękował również wszystkim, którzy są z nim w tym trudnym okresie. Podziękowania złożył również klub Polaka, który jest wdzięczny szpitalowi w Ascoli za opiekę nad ich zawodnikiem. Na ten moment 22-latek przebywa w szpitalu w Rzymie.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem