Owen poleci? Czy to już dziś?

Wszystko wskazuje na to, że wyjątkowo krótki będzie pierwszy rozdział pracy Walijczyka w roli samodzielnego, pierwszego trenera. W Lechii doktor Adam Owen otrzymał szansę zrobienia kolejnego kroku w swojej karierze, w której dotychczas zajmował się głównie przygotowaniem fizycznym piłkarzy. I jak się okazuje, Ekstraklasa zweryfikowała go negatywnie. Żegnamy?

Można mieć mnóstwo szkoleń, certyfikatów i wiedzy teoretycznej na temat prowadzenia piłkarskiej drużyny, a wyniki osiągać mierne. Jak widać, znacznie łatwiej zadbać, żeby piłkarze potrafili biegać bez zadyszki przez 90 minut niż nauczyć ich wygrywać mecze.

Doktor od fikołków

37-letni Walijczyk pojawił się w Gdańsku w czerwcu poprzedniego roku i został szefem sztabu przygotowania fizycznego Lechii. Wcześniej pracował między innymi w Glasgow z zespołami Celtic i Rangers, szwajcarskiego Servette Genewa, angielskiego Sheffield United, a dwa wcześniejsze sezony spędził w Benfice Lizbona. Brał także udział w udanej dla reprezentacji swojego kraju kampanii podczas Euro 2016, podczas którego przygotowywana przez niego pod względem motorycznym drużyna dotarła aż do półfinału kontynentalnego czempionatu. Co więcej, szczycił się doktoratem z dziedziny wychowania fizycznego, uzyskanym na Uniwersytecie w Lyonie. Wszystko wskazywało na to, że do Gdańska trafił dużej klasy specjalista, który pozwoli drużynie zrobić kolejny krok do przodu, wspiąć się na podium Ekstraklasy i pokazać się w europejskich pucharach.

Walijczyk do Gdańska został sprowadzony jako trener przygotowania fizycznego / fot. PressFocus

Po pierwszych treningach, podczas obozu w Gniewinie, piłkarze Lechii byli pod wrażeniem zajęć, jakie zorganizował Owen. Były ciekawe, Walijczyk tłumaczył każde ćwiczenie i objaśniał, co ono ma na celu, na boisku treningowym wszystko było dokładnie poukładane, a piłkarze nie rozstawali się z piłkami. Można było też zaobserwować, że mimo, że Adam Owen pełnił rolę asystenta Piotra Nowaka, coraz częściej przejmował inicjatywę także podczas treningów nie związanych z przygotowaniem motorycznym. A ponieważ przychodząc do klubu nie krył ambicji samodzielnego prowadzenia zespołu, bardziej zorientowani zaczęli czuć pismo nosem.

Zmarnowana szansa

Lechia słabo rozpoczęła rozgrywki Ekstraklasy, a przebudowana obrona spisywała się fatalnie na tyle, że po 10 kolejkach bieżącego sezonu doszło do roszady na stanowisku pierwszego trenera. Debiut w tej roli Owen miał wymarzony, bo abstrahując od stylu gry, Lechia przed własną publicznością pokonała Zagłębie Lubin, to samo z którym zmierzy się dziś. Czyżby to miała być miedziowa klamra spinająca krótką karierę Walijczyka nad polskim morzem? Potem było już tylko źle, albo jeszcze gorzej. Kulminacją była porażka 0:5 z Koroną przed własną publicznością, chociaż wówczas udało się ugrać trochę czasu i spokoju u kibiców wygraną w derbach z Arką oraz zwycięstwem 3:0 nad Wisłą Płock.

Wyraz zafrasowania coraz częściej widzimy ostatnio na twarzy Adama Owena/ fot. PressFocus

Końcówka roku znowu była fatalna. Poprawę gry Lechii miało przynieść zimowe okienko transferowe oraz okres przygotowawczy, przeprowadzony od początku do końca według wizji Owena. Pierwsze mecze w 2018 roku pokazują, że progresu jednak nie ma, a wczoraj minął trzeci miesiąc od ostatniego wygranego spotkania gdańszczan. Licznik meczów bez zwycięstwa bije i w tej chwili pokazuję cyfrę 7. Jeśli w Lubinie znowu nie będzie kompletu punktów, niewykluczone, że przeciwko Legii drużynę poprowadzi inny szkoleniowiec.

Walijczyk w 15 spotkaniach w roli pierwszego szkoleniowca zdobył 17 punktów, czyli średnio niewiele ponad jeden na mecz. Jego poprzednik, Piotr Nowak, był prawie dwukrotnie skuteczniejszy. W Gdańsku już zaczynają za nim tęsknić…

Kto w zamian?

Adam Owen cały czas powtarza, że problem tkwi w głowach zawodników, że zespół jest dobrze przygotowany pod względem fizyczno-taktycznym, ale piłkarze nie dają rady mentalnie, a po straconych golach ulatuje z nich powietrze. Podkreśla też, że wierzy w siebie i swoje umiejętności, ale ewidentnie nie może do tego przekonać swoich podopiecznych, którzy praktycznie w każdym kolejnym meczu powielają ten sam schemat, robią identyczne błędy. Kolejny „dobry trener, tylko bez wyników” ? Niewykluczone, że na psychice zawodników ciążą sprawy pozasportowe, finansowo-organizacyjne, bo nikt do końca nie wie jak bardzo i czy rzeczywiście klub zadłużony jest w stosunku do piłkarzy. Niemniej, na pewno żadnemu z nich nie służą porażki zespołu, bez wątpienia wychodząc na boisko chcą wygrać, tylko nie potrafią. Może ktoś inny im w tym pomoże?

Owen debiutował w roli pierwszego trenera w meczu z Zagłębiem, Czyżby na Zagłębiu miała się też jego przygoda skończyć? /fot.  PressFocus

Wiadomo, najłatwiej zwolnić trenera, problem w tym, kogo zatrudnić w jego miejsce. Kilka nazwisk z krajowej giełdy samo nasuwa się na myśl. Piotr Stokowiec? Czy sprawdziłby się w Gdańsku, w roli strażaka? Jak wiadomo, w Ekstraklasie radził sobie różnie i nie w każdym klubie potrafił się odnaleźć, a stwierdzić, że Lechia jest klubem specyficznym, to jak nie powiedzieć nic. Lepszym wyborem mógłby się okazać Marcin Kaczmarek, szkoleniowiec, który mógłby liczyć na przychylność trybun, znający gdański klimat, pamiętający dobrze czasy Traugutta, gdzie pracował już przez trzy sezony, gdy zespół odbudowywał się w niższych ligach. Przy tym wciąż młody, ale już doświadczony szkoleniowiec, mający na swoim koncie kilka wartościowych wyników osiągniętych w Grudziądzu i  Płocku. A może działacze wyciągną jeszcze kogoś, niczym królika z kapelusza? Bo w to, że Adam Owen będzie w stanie jeszcze odwrócić złą passę Lechii, wierzy już chyba tylko on sam…

*

Oferta LV BET na piątkowe mecze Ekstraklasy:

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Wisła Płock | Piątek, 02.03.2018 | 18:00

Wygra Termalica: 2.5

Remis: 3.3

Wygra Wisła: 2.7

Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk | Piątek, 02.03.2018 | 20:30

Wygra Zagłębie: 2.19

Remis: 3.25

Wygra Lechia: 3.35

Pełna oferta LV BET na mecze Ekstraklasy po kliknięciu w baner

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem